Żuławy to jedna z najbardziej żyznych części naszego kraju. Wydarta morzu kilkaset lat temu. To właśnie kanały sprawiają, że da się tędy przejść suchą stopą.
Moja wycieczka miała za cel pojechać tam gdzie jeszcze nie byłem. Pojechałem tam sam bo trasa nie wydawała się atrakcyjna przez sąsiedztwo dróg szybkiego ruchu. Pogoda też nie sprzyjała. Dla mnie to jednak ładowanie akumulatorów przed dużą ilością pracy.
Rower elektryczny w serwisie, także jechałem na starym, zwykłym rowerze. Dodatkowo zahaczyłem o ZUS gdzie wyjaśniono mi co to za błędy w moim programie księgowym. Nie taki ZUS straszny - tak podziękowałem Pani w okienku.
Najpierw przejazd przez Śródmieście Gdańska:
Potem najpiękniejsza dzielnica Gdańska: Rudniki.
Biurowiec Lotosu, dziś Orlenu
To jedna z najmniej znanych dzielnic Gdańska. Zupełnie nieturystyczna. Parterowe bliźniaki, szeregowce - część z nich przedwojenna. Dominuje Rafineria Gdańska.
Potem zaczęły się nieskończone pola i kanały Żuław:
Wieś Przejazdowo. Była tu tablica z historią wsi
Kanał A
Motława we wsi Mokry Dwór. W tej wsi urodził się towarzysz Jamesa Cooka w jego wyprawie dookoła świata - Jan Jerzy Forster
Jest tam też skansen maszyn rolniczych. Pomysłowe, proste miejsce - eksponaty dobrze opisane
Czarna Łacha
Kanał Niegowski
Radunia
Kanał Raduni
Na koniec jeszcze trochę pojeździłem po Gdańsku.
Gdańsk, Lipce/Ostróżek
Tu mapka własna z danymi o datach przyłączenia do Gdańska:
Podsumowując: odkryte nieodkryte tereny. Tereny przy drogach szybkiego ruchu warto unikać. Żuławy są ciekawe i warto tam jeździć. Lepiej w wakacje.
squadrats