Krynica-Zdrój, jak sama nazwa wskazuje, słynie z wód pitnych i jest widziana przez turystów bardziej jako wielkie sanatorium niż chociażby stolica sportów zimowych, jak pobliskie Zakopane.
Jest to zdecywanie duży plus dla tego miejsca. Brakuje tu głośnych Januszy w czapkach reprezentacji Polski, czy wiecznie pijanych, miejscowych góralów. Nosaczy tu raczej nie zobaczysz J
Możesz natomiast odwiedzić rozlewnie wód, gdzie masz do wyboru 5 różnych rodzajów wód pitnych, każda z nich wspomagająca inne narządy naszego ciała. Godnym zwiedzenia jest piękny pasaż w centrum miasta z zabytkowymi domami i willami.
W Krynicy znajduje się oczywiście stok narciarski, działający w zimie, położony w paśmie lasów Jaworzyny Krynickiej. Narciarze mogą tam poszaleć zimą, natomiast latem do tej pory pozostawały spacery po lesie, wędrówki po górach i zbieranie jarzyn, oraz grzybów.
Jednak mnie do Krynicy przyciągnęło jeszcze coś innego. Pierwsza w Polsce drewniana ścieżka i wieża w koronach drzew ! Imponująca konstrukcja została oddana do użytku turystom w tym roku, jako letnia alternatywa dla narciarzy i miłośników przyrody.
Wejście na ścieżkę znajduje się tuż przy wyjściu z kolejki liniowej. Wstęp kosztuje 39 zł za 1 dorosłą osobę. Są zniżki dla rodzin z dziećmi. Czas zwiedzania jest nielimitowany.
Zaczynamy od ścieżki: Powoli spacerując, wznosimy się razem ze ścieżką coraz wyżej i wyżej, aż pojawiamy się na wysokości koron drzew. Zaczynamy podziwiać piękne krajobrazy i las z góry. Co chwile znajdujemy kolejne tablice informacyjne czy multimedialne mini-gry, przybliżające nam florę i faunę okolicznych lasów, czy tez historie Krynicy i mieszkańców okolicznych terenów.
Ścieżka jest naprawdę popularna wśród turystów. W kolejce do wejścia staliśmy w niedziele popołudniu, około 2 godziny. Szybko o tym zapomnieliśmy, gdy zaczęliśmy nasz spacer. Na końcu ścieżki znajduje się jeszcze wyższa wieża widokowa, całkowicie zbudowana z drewna, wspomaganego metalowym rusztowaniem, wszystko dla naszego bezpieczeństwa.
Sama wieża ma aż 49 metrów wysokości, co równa się wysokości 17. pięter ! Widok z niej jest przepiękny. Możemy zobaczyć okoliczne szczyty, lasy, kawałek miasta. Polecam wybranie się i zobaczenie tego pięknego miejsca na własne oczy. Łączna długość ścieżki to 1030 metrów, czyli około pół godziny powolnego spacerowania. Czegoś takiego nie ma nigdzie w Polsce a samo zwiedzanie latem jest pięknym dopełnieniem dla każdego, kto narciarskie Słotwiny Arena odwiedził wcześniej zimą.