Biorąc udział w tej zabawie czuję się trochę jak podczas wpisywania się koleżance do zeszyciku (jak ta tradycja się nazywała?) w podstawówce. Nominowano mnie, więc co wiem/sądzę o ?
Ma kota
Czy ma bzika do końca nie wiem, ale wiem, że ma kota. A nawet kotkę, która ustala plan dnia Pani domu. Dzień Bowess zaczyna się więc od kociej pobudki, karmieniu darmozjada i wypuszczeniu na dwór. Potem ewentualna drzemka/dospanie.
Jest hołdem dla mózgu
Dobrze, że są na świecie jeszcze ludzie, którzy potrafią analizować fakty, a nie tkwić tylko w swoim widzimisię. Bowess taka jest, a z rozmów na polskim czacie wynika, ze dodatkowo zaraża tym podejściem swoje dzieci.
a przy okazji..
Świątynią Spokoju
Zadziwia mnie jak wiele spokoju można zachować czytając na steemie o teoriach spiskowych, piramidach finansowych czy po prostu generowany tekst. W momencie kiedy ja wybucham i tracę wszelką ogładę w rozmowie z nienawracalnymi ignorantami, ona spokojnie albo tłumaczy lub w beznadziejnych przypadkach - omija temat.
Matką
O ile mi wiadomo Bowess nie ma obecnie pracy zarobkowej, ale praca w domu jest równie ważna jak nie ważniejsza, dzięki czemu domownicy mają wszystko co trzeba do życia.
Niedziela z historią
Bowess prowadzi ciekawy fanpage na Fejsbuku, na którym co niedzielę wstawia grafiki i ciekawostki związane z gminą, w której mieszka. Bardzo ciekawa inicjatywa, dzięki której można trochę cofnąć się w czasie.