Dziwnie się tu pisze po takim czasie i muszę interfejs sobie przypomnieć. Jak to się stało? Dlaczego nie miałem czasu ani na swój blog, ani na rozwój Gameeit ?
Jakiś czas temu zacząłem po prostu pisać teksty zarobkowo. Chociaż to "pisanie" to raczej mało trafne określenie. Od prostych blogów na Steemit w rok przeskoczyłem do tworzenia tekstów dla największych hoteli w Polsce. Napisanie dobrej oferty reklamowej na początku wydawało się proste i przyjemne. Rzeczywistość pokazała, że to coś więcej niż znajomość języka polskiego (i tak robię błędy i potem poprawiam;), ale również całe meandry marketingu, które trzeba opanować.
I tak właśnie pracowałem zdalnie po powrocie z normalnej pracy. Mało snu, brak wolnego czasu i tak praktycznie od początku roku. Wynagrodzenie za połączenie tych dwóch aktywności zawodowych było...jak na polskie warunki wręcz rewelacyjne. Tylko po co mi pieniądze, skoro żyjąc tak dalej pewnie bym się relatywnie szybko wykończył? Zawał przed trzydziestką nie jest szczytem moich życiowych marzeń.
Trzeba było podjąć jakąś decyzję. Dochód z działalności marketingowej przeskoczył ten z pracy etatowej, pomimo że zajmował jakieś 5 godzin dziennie. Na początku lipca poprosiłem o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron w dniu 31 lipca.
Podjąłem bardzo odważną decyzję, jak na polskie warunki i właśnie otwieram firmę. Nazwą i fanpage'em jeszcze się tu pochwalę, gdy już zakończę wszystkie formalności. Skupię się wyłącznie na pracy zdalnej. Kusząca perspektywa pracy na własny rachunek z dowolnego miejsca na świecie jest nadzwyczaj atrakcyjna. Ma jednak swoje blaski i cienie. Nie trzeba ustawiać budzika, a godziny pracy można dobrać bardzo elastycznie. Z drugiej strony trzeba faktycznie działać jak odpowiedzialny prezes, szacując wszystkie koszty i dochody. ALE...gdybym nie spróbował, strasznie bym żałował. Mam stałych klientów, poduszkę finansową, dobrą księgową, pracowitość i optymizm. Nazwa firmy już jest i ujawnię ją nieco później, gdyż formalnie startuję od 2 sierpnia.
I najważniejsze, możecie spodziewać się blogów. Nie zrezygnowałem, mimo że steem jest prawie za darmo ;) Tęskniłem <3