Gdy przebywalem w Meksykanskiej Meridzie, Tio Rafa (moj lokalny gospodarz) zgodził się zabrać mnie na wycieczkę do 'cenotes'. Czym są? Podziemnym jaskiniami, wypełnionymi częściowo wodą, do których najczęściej schodzi się długimi schodami.
Po zejściu którymi ukazują się niesamowite widoki. Woda jest krystalicznie czysta, stosunkowo ciepła i można w niej spokojnie pływać.
Dla osób bardziej wprawnych i odważnych, zawieszona była lina z której można było oddać brawurowy skok do wody!
Podczas naszej wycieczki odwiedziliśmy 3. Do przemieszczania się między nimi używaliśmy lokalnego pojazdu, bardzo pomysłowego, ekonomicznego i sprawdzającego się w każdych warunkach.
Ten wyjazd zapamiętam bardzo długo. Z jednej strony dlatego, że towarzystwo Tio Rafa było naprawdę miłe, widoki i przeżycia niezapomniana, a na dodatek praktycznie wszędzie byliśmy jedynymi odwiedzającymi!
Na koniec wytlumaczenie tytulu posta: [cenos] po hiszpańsku oznacza kobiece piersi. Dlatego cenotes, sugerowałoby, że są bardzo duże. Przypadek? :)