przeczytałam z zaciekawieniem Twój tekst, cały czas odczuwając swędzenie mózgu związane z nazwiskiem autorki tej książki;
wreszcie mi się przypomniało:
oglądałam lata temu wywiad z nią, w moim ulubionym cyklu "Kultowych Rozmów"
pamiętam wtedy moje oczarowanie jej światem, jej postrzeganiem, układaniem myśli, dokładnie tak jak napisałeś, potrafi ona czarować słowem.
chociaż tez, ten wywiad, pozostawił mnie trochę z wrażeniem: "a co to się właśnie stało?" :D
różne demony siedzą w człowieku i każdy inaczej sobie z nimi radzi
RE: Zdeformowana Polska Joanny Bator w „Ciemno, prawie noc”