opowiedzieć smak z dzieciństwa,
albo opowiedzieć doznania muzyczne, gdy ciało przenika dreszcz,
albo opowiedzieć wrażenia z kapsuły floating,
albo opisać kolor osobie niewidzącej.
jaki ten język jest jednak ubogi.
i tylko porównujemy do czegoś być może bardziej znanego.
kaleczymy słowa.
mówimy zatem: chodź i sam spróbuj, bo tego sie opisać nie da.
wiec on przychodzi i próbuje, żeby móc choć trochę zbliżyć się do naszego odczucia..
a tu niespodzianka!
jego odbiór jest już zupełnie inny.
jakie to straszne i jakie piękne zarazem.
straszne, bo jesteśmy tacy osamotnieni w doznaniach
i jakie piękne, bo jednak każdy postrzega inaczej,
i na każdą inność jest też i zapotrzebowanie.
zdaje sie że odbiegałam.
taak,
a sosu jak nie było tak nie ma.
RE: Proste pytanie