Ostatnimi tygodniami, a nawet latami myślę bardzo dużo o życiu, czasami tęsknie za tą dziecięcą bestroską kiedy to miało się dziecięce problemy i myślało idąc do szkoły jakoś to będzie. Oczywiście są ludzie którzy do tej pory mają takie podejście, lecz czy to wychodzi im na dobre?
Nazwałam się na Steemit rozpisana-ana i miałam zasypywać Was artykułami, tylko jakoś ostatnio mi z tym nie po drodze. Jak już wcześniej napisałam myślę nad życiem, głównie swoim i moich bliskich, ale tak ogólnie również.
W artykule o sobie jak dobrze pamiętam pisałam, że szukam w życiu spełnienia. Mówiąc szczerze wydaje mi się, że spełnienie ciężko znaleźć siedząc na obczyźnie. Zdala od przyjaciół, od rodziny, z problemami swoimi i ich na głowie. Może potrzeba czasu, ale jestem tutaj (w Norwegii) rok i przechodzę jakiś kryzys. Przez ostatni tydzień ze względu na zdrowie, siedze cały czas w domu i już sama z natłoku myśli nie wiem co myśleć, nie nadążam za swoimi myślami. Tyle rzeczy dziennie co ja pomyślę, o swoim życiu, o decyzjach, planach, mam ochotę krzyknąć "O mamo, ratuj!".
Nie wiem czy wiecie ile razy będąc poza krajem człowiek ma ochotę wrócić, jeśli pracuje całymi dniami to może co kilka dni, a jeśli ma wolne to myśli o tym prawie bez przerwy. Ja tak mam, moi znajomi też tak mają. Nie umiemy się tych myśli pozbyć. Cały czas mamy, mam w sobie wewnętrzną wojnę serece kontra rozum. Co wygra? Co wybrać? Nigdy nie ma dobrej odpowiedzi. Każdy odpowie inaczej. Ciekawa jestem ile z Was drodzy polscy steemitowi przyjaciele jest gdzieś w świecie, zamiast w swoim kraju? Chociaż może nie powinnam pisać "zamiast w swoim kraju" w końcu każdy z Nas gdzie indziej odnajduje swoje miejsce na Ziemi. Czy kiedyś powrócicie? Ja raczej na pewno, ale czy będę żałować? Jak zdecydować? Pytania można by rzec retoryczne.
Każdy z Nas dziennie zadaje sobie setki różnych pytań. Co dzień dokonujemy wyborów, większych bądź też mniejszych, ale równie ważnych. Przecież np to co jemy niby jest prostym wyborem, a jakże dla Nas ważnym? Skaczę w tym tekście z tematu na temat, ale jak zdecydować, jak wybrać? Powinna być puenta, lecz myślę że puenty nie trzeba, chyba każdy z Nas tutaj jest myślicielem i wielu rzeczy nie wie. Jesteśmy myślicielami, ponieważ w końcu piszemy, czytamy, tworzymy, żyjemy.
Tak sobie myślę:
Nasze życie jest lepsze kiedy nad Nim myślimy,
dążymy do czegoś i doceniamy sens istnienia.
Mimo tęsknoty za beztroską, wolę rozmyślać i działać niż trzymać się tylko myśli "Jakoś to będzie", jeśli mam coś myśleć lepiej pomyśleć "Będzie dobrze" i myśleć dalej co zrobić żeby właśnie tak było.
Życzę Wam samych dobrych wyborów, chociaż tak się chyba nie da, i w chwilach zwątpienia pomyślcie "Będzie dobrze", a nie "Jakoś to będzie" :) podobno grunt to pozytywne nastawienie i działanie, a nie stanie w miejscu! Czasami jednak poza rozmyślaniem nad samymi poważnymi sprawami, pozwólmy sobie pobujać w obłokach!
Zdjęcie mojego autorstwa:
Pozdrawiam!