17 października ruszył kolejny sezon NBA do którego wszyscy zawodnicy przygotowują się przez cały okres letni.
Żmudne i wycieńczające treningi oraz obozy przygotowawcze mają za zadanie w jak najlepszym stopniu poprawić formę zawodników oraz przygotować ich ciała na wycieńczając sezon w którym przed fazą playoff każda drużyna rozgrywa 82 mecze- często dzień po dniu!
Podobnie do sezonu przygotowywał się Gordon, który w lipcu dołączył do drużyny Boston Celtics, podpisując czteroletni kontrakt na 128 milionów dolarów.
W pierwszy dzień rozgrywek na parkiety wyszły 4 zespoły:
Golden State Warriors (Obrońcy tytułu)
Houston Rockets
Clevland Cavaliers
Boston Celtics
Cleveland Cavaliers pokonali Boston Celtics 102:99 w pierwszym meczu NBA w sezonie 2017/2018, a finalistów poprzednich rozgrywek do zwycięstwa – tradycyjnie już – poprowadził LeBron James.
Jednak to nie wynik był w tym meczu najważniejszy ponieważ już na samym początku spotkania, zaledwie 6 minut po rozpoczęciu, w połowie pierwszej kwarty fatalnej kontuzji doznał Gordon Hayward. Skrzydłowy Boston Celtics fatalnie upadł na parkiet i doznał okropnie wyglądającego złamania nogi.
Reakcja po upadku Gordona była naprawdę niesamowita, zawodnicy obu drużyn byli w szoku i nie mogli uwierzyć w to co się stało, na ich twarzach widać było współczucie i niesamowitą rozpacz. Każdy z nich mógł w swojej głowie postawić się na jego miejscu więc wszyscy z nich wiedzieli co Gordon czuje.
To jak zachowała się cała arena pokazuje piekno tego sportu i to że zawodnicy nie grają tylko dla pieniędzy, oni kochają ten sport i kochają to co robią, są jak jedna wielka rodzina.
Gordon jest już po operacji i lekarze skreślają jego powrót w tym sezonie. Po tym jak wyglądał upadek trudno się dziwić, że nawet "magicy z NBA" nie są w stanie nic zrobić.
Pozostało nam życzyć Gordonowi jak najszybszego powrotu do zdrowia, chociaż z doświadczenia wiem że powroty po poważnych kontuzjach to ciężka sprawa (przykład Derric Rose).
/karol