Teraz każdy mądry bo sprawa poszła w świat tylko i wyłącznie za zgoda grupy, która go szuka. Inaczej nie wiedzielibyście Nic. T.O. zaczął jeździć na wakacje gdy zaczynały się rozliczenia..im większe miały być tym bardziej kontakt się urywał. Wiecie tyle ile musicie i na pewno każda z pokrzywdzonych osób będzie wdzięczna za info o jego pobycie
RE: Poszukiwany bo zaginął...