RESIDENT EVIL
No to zaczynamy grę.
Gra została wydana w 1996 roku przez Capcom i była to moja z pierwszych gier survival horror, która mnie przerażała a jednocześnie zachwycała.
Byłem wtedy świeżo po zakupie PlayStation i grafika oraz klimat tej gry wciągnął mnie dogłębnie. Wcześniej grałem na commodore 64, więc skok w klimacie gry oraz grafice był ogromny.
W porównaniu do dzisiejszych gier jest to daleka przeszłość i grafika wydaje się nieciekawa, ale wtedy taka gra robiła wrażenie.
W grze panował klimat strachu i niewiadomej jaka kryła się za każdym narożnikiem.
Niepewność co spotkamy budziła grozę i przyśpieszone bicie serca.
Czterech bohaterów znajduje się w opuszczonej rezydencji, gdzie stracono kontakt z inną drużyną. Pierwsze spotkanie z hordą martwych psów tak mnie przeraziła, że po tym spotkaniu musiałem lekko ochłonąć, a z moich ust sypały się epitety których tutaj nie przytoczę.
Jeżeli gra tak się zaczęła to już bałem się dalszej kontynuacji, ale chęć zobaczenia co nam oferuje gra przewyższyła.
W rezydencji w której znalazła się drużyna prze laty były prowadzone badania nad wirusem T.
Grając można dokonać wyboru jakim bohaterem gramy, a całą akcję śledzimy z perspektywy trzeciej osoby. W trakcie gry spotykamy żywe trupy, zmutowane zwierzęta, zwłaszcza dość niebezpieczne psy oraz kruki.
Posiadamy ograniczony ekwipunek i musimy starać się przeżyć dbając o sprzęt który mamy i staramy się zdobyć nowy, ulepszony. Grę można zapisać jedynie przy maszynach do pisania, które znajdują się w różnych miejscach.
Obligatoryjna jest walka z bosami aby przejść dalej w następny poziom.
Gra doczekała się kilku następnych kontynuacji, ale najlepsze wrażenie na mnie zrobiła pierwsza część, która była jednym z prekursorów gatunku survival horror i zyskała wielu fanów i cieszyła się dużą popularnością.
Niezmiernie ucieszyła mnie wiadomość o produkcji filmu Resident Evil, który w kinach zagościł w 2002 roku. Obejrzenie go było moim obowiązkiem i przyznam szczerze, że nie zawiodłem się. Film okazał się świetny i jest dla widzów o silnych nerwach.
Główną rolę zagrała urocza Milla Jovovich, która gra Alice, pracownika firmy Umbrella tracącej pamięć w wyniku katastrofy w laboratorium. Wraz z nią śledzimy jej losy i zmagania w dotarciu do prawdy o sobie i korporacji, która przyczyniła się do wyprodukowania niebezpiecznego wirusa zamieniającego żywych w niebezpieczne kreatury, ludzkie zombie i przerażające zakrwawione psy. Co jakiś czas pojawia się tajemniczy stwór, który budzi strach i grozę. Film warty obejrzenia i godny polecenia.
Jak zawsze pierwsza część jest najbardziej wciągająca. Nie wiemy co nas czeka przed ekranem.
Tak samo jak gra film doczekał się kontynuacji następnych części i można by rzec, że jest to obowiązkowa pozycja dla fanów mocnego kina.