Nazwijcie mnie złą matką, ale moje kilkumiesięczne dziecko zjadło już Sudocrem, kawałek papieru a ostatnio nawet trochę psiej sierści. Przyznaje się! Ale tak to już jest, że dzieci lubią dotykać, wąchać, lizać i bawić się czymkolwiek co wpadnie do ich małych, sprytnych rączek...
ALBO WYOBRAŹCIE SOBIE TAKĄ SYTUACJĘ...
Idziesz do sklepu dziecięcego, krążysz pomiędzy regałami, pytasz sprzedawcy o opinie, w końcu po 30 minutach kupujesz kolorową i dizajnerską zabawkę w nadziei, że Twoje dziecko będzie nią zachwycone. Wracasz do domu, wręczasz ją dziecku a ono i tak po 5 minutach zabawy wybiera karton w którym była opakowana. Znacie to prawda?
Kontakty, kabelki, sznurówki, włączniki, zamki, zameczki, pokrętła, pstryczki - brzmi jak asortyment Castoramy - ale to właśnie te przedmioty użytku codziennego mają magiczną moc przyciągania. Otwieranie i zamykanie, włączanie i wyłączanie, zakręcanie i odkręcanie, wkładanie i wykładanie - nasze maluchy mogłyby tak godzinami...! Więc dlaczego by nie umieścić wszystkich tych rzeczy w jednym miejscu i mieć bezpieczną zabawkę dla naszego dziecka dając mu dostęp do wszystkich zabronionych mu atrakcji? - To jest właśnie tablica manipulacyjna!
CO TO JEST TABLICA MANIPULACYJNA I JAKIE SĄ JEJ KORZYŚCI
Tablica manipulacyjna inaczej tablica sensoryczna to wręcz genialna zabawka dla każdego malucha zainspirowana pedagogiką Marii Montessori, której misja polega na tym aby ograniczyć typowe zabawki do minimum a zamiast nich do zabawy wprowadzić przedmioty codziennego użytku. Jakie są korzyści takiej tablicy?
JAK WYKONAĆ TABLICĘ MANIPULACYJNĄ?
Tablicę tak naprawdę mogłabym kupić gotową (jednakże jej koszt jest całkiem duży) ale biorąc pod uwagę to jak bardzo sama lubię mieć satysfakcje z tego typu projektów oraz wiedząc, że mam w domu męża - złotą rączkę, postanowiłam, że wspólnie z Wojtkiem sami podejmiemy się wyzwania i wykonamy taką tablicę... a właściwie CZTERY takie tablice. Tak dokładnie, cztery spersonalizowane tablice manipulacyjne, które wręczyliśmy wszystkim nowo narodzonych brzdącom w naszej rodzinie (łącznie z naszą Basią) pod choinkę zeszłego roku.
W związku z tym, że wszystkich elementów do wykonania tablicy potrzebowaliśmy w poczwórnej ilości, byliśmy zmuszeni zaopatrzyć się we wszystko w różnego rodzaju sklepach takich jak: Castorama, pasmanteria, Pepco czy sklep papierniczy. Jednakże do wykonania tylko jednej tablicy polecamy poszperać w domowych szafkach kuchennych, piwnicach, garażach czy nawet tzw graciarniach.
Oto czego my użyliśmy do wykonania naszych tablic:
DWA TYGODNIE PLANOWANIA, KUPOWANIA I MONTOWANIA I OTO SĄ - 4 SPERSONALIZOWANE TABLICE MANIPULACYJNE DLA BASI, JAGODY, IGNASIA I MARCELA!
Pozostałe elementy, których możecie użyć do swoich tablic manipulacyjnych to np: lusterko, kłódka z kluczykiem, dzwonek rowerowy, pilot do telewizora, stary telefon stacjonarny a nawet klawiatura od komputera. Tak naprawdę lista możliwości jest bardzo długa, i wszystkie rzeczy, które można przyciskać, przesuwać, włączać, przekręcać czy zakręcać będą dla naszego brzdąca bardzo atrakcyjne.
NA PONIŻSZYM VIDEO MOŻECIE ZOBACZYĆ JAK DZIAŁA TABLICA.
A więc do dzieła Tatusiowie! Zaręczam że DZIECI jak i również MAMUSIE będą Wam bardzo wdzięczne!
A może robicie jakieś gadżety dla swoich dzieci? Chętnie się zainspiruje :)
Pozdrawiam,
Daria