Nasz budynek jest na obszarze objętym ochroną konserwatorską... W planie zagospodarowania są rozpisane liczne wytyczne, zakazy, nakazy i wyjątki... Co lepsze - wiedzieliśmy o tym, w momencie kupowania naszej ruinki... Nie wiedzieliśmy tylko, że konserwator tak przesadnie postanowi bronić tej "przepięknej" okolicy... Nie ma to dla mnie sensu, nie zgadzam się z tym... ale bez zezwolenia konserwatora nie będzie pozwolenia na budowę... Na razie czekamy...
RE: A miało być tak pięknie…