Witam.
Przez długi czas byłem dumnym posiadaczem leciwego już nieco LG V30, który niestety zestarzał się już przeokrutnie - braki wielu funkcji i coraz to gorzej wypadająca wydajność zaczęły mi coraz to mocniej przeszkadzać, w związku z czym nastał czas na zmianę...
Zacząłem przeglądać serwisy aukcyjne i natrafiłem na zeszłorocznego flagowego Huawei'a P30 w bardzo atrakcyjnej cenie, śmiało zatem wziąłem się za jego zakup.
Dzisiaj opowiem wam zatem o moich wrażeniach z użytkowania tego smartfonu.
Design i ekran:
Szkło z przodu, błyszczące szkło z tyłu, nieco wystający potrójny moduł aparatów, bardzo dobrze spasowane przyciski, niemalże bezramkowy wyświetlacz wykonany w technologii OLED dający bardzo żywe barwy i perfekcyjne czernie. Patrząc na ten smartfon widać, że jest to produkt premium i cieszy oko nawet po dłuższym czasie użytkowania. Czysta perfekcja.
System i wydajność:
Smartfon napędza układ Kirin 980 wraz z 6 GB pamięci RAM, który w codziennym użytkowaniu naprawdę jest przemocarnie szybki, nielicząc aplikacji Google Chrome, która szybciej działa nie mam zielonego pojęcia dlaczego na smartfonach za 500 złotych. Może Google do tego stopnia się obraziło na tą markę, że postanowiło "odoptymalizować" ich aplikację? Tego raczej się nie dowiemy, ale poza tym wszystko działa piekielnie dobrze, nic nie ścina, drobne przycinki animacji pojawiają się potwornie sporadycznie, nie da się nie być z wydajności niezadowolonym. Czepić się mogę jedynie zbyt częstego przeładowywania się aplikacji w RAM'ie, widać, że 6 GB to jednak ciut za mało do bycia w wydajnościowej czołówce.
System to Android 10 przykryty nakładką EMIU w wersji 10.1, która w ostatnich czasach została mocno przebudowana na lepsze. Nakładka jest mocno IOS'owa, aplikacje systemowe i ich ikonki wyglądają niemalże kompletnie identycznie, jak w smartfonach z nadgryzionym jabłkiem, według mnie jest to mimo wszystko duża zaleta, bo całość trzyma się kupy i jest bardzo intuicyjna, dużo bardziej od starej nakładki LG. Nigdy w życiu nie miałem też tak często aktualizowanego smartfona - poprawki bezpieczeństwa pojawiają się dosłownie co chwilę i widać, że Huawei mocno troszczy się o swoje smartfony.
Aparaty:
W Huaweiu P30 otrzymujemy 3 moduły - główny 40Mpx z przysłoną f/1.8, niestety bez optycznej stabilizacji obrazu, 16Mpx ultraszerokokątny z przysłoną f/2.2 oraz 8Mpx optycznie stabilizowany teleobiektyw oferujący 3x zbliżenie z jasnością f/2.4.
Przednia kamerka ma 32Mpx z jasnością f/2.0. Zdjęcia w dzień z obiektywu głównego są rewelacyjne, detali jest pełno, dynamika obrazu i kolorystyka stoją na bardzo dobrym poziomie, obiektyw szerokokątny również radzi sobie bardzo dobrze i robi dużo lepsze zdjęcia od aparatów szerokokątnych z wszystkich średniopółkowców, detali nie ubywa jakoś zbyt wiele, a pole widzenia jest naprawdę duże. Teleobiektyw działa jedynie w dobrych warunkach oświetleniowych, w gorszych automatycznie podmieniany jest na cyfrowy zoom z głównego obiektywu, ale jak działa radzi sobie również bardzo dobrze.
W warunkach nocnych widać nieco brak optycznej stabilizacji obrazu, nawet po odpaleniu trybu nocnego łatwo o poruszone zdjęcie, co nie zmienia faktu, że jeśli światła trochę jest, chociażby z lamp ulicznych, efekty są fenomenalne. Nie polecam jednak rzucać się z nim w całkowitą ciemność. Aparat do selfie robi bardzo miłe, przyjemne foty, choć nie są one absolutnie topowej jakości, detali mogłoby być ciut więcej. Video jest średniej jakości, w dobrych warunkach wygląda ono w porządku, jest masa detali, jednak gdy zaczyna się robić choć odrobinę ciemniej obraz zaczyna szalenie drżeć, co wygląda naprawdę paskudnie.
Pozostałe aspekty:
Z przodu jest zintegrowany z wyświetlaczem czytnik linii papilarnych, który radzi sobie świetnie i nie mam do niego żadnych zastrzerzeń. Głośnik jest pojedynczy i jak na pojedynczy głośnik radzi sobie naprawdę zaskakująco świetnie - dźwięk jest dużo głębszy, niż można się tego spodziewać po takim rozwiązaniu. Nie ma pełnej wodoodporności, ani możliwości indukcyjnego ładowania. Pamięć wbudowana to 128 GB, którą można rozszerzyć za pomocą kart Nano Memory.
Podsumowując - Huawei P30 to bardzo dobry smartfon i szkoda, że powstał w dosyć nieciekawych czasach dla swojej marki. Osobiście polecam, choć nie wiadomo, jak się potoczą jego losy w kwestii oprogramowania.