Witam.
Niedawno miałem okazję zakupić flagowy model LG sprzed 2 lat, który nosi nazwę LG V10. Z reguły miałem okazje posiadać modele z średniej półki cenowej, z których najcieplej wspominam starego, poczciwego LG Leona, którego w końcu przypadkowo rozpierniczyłem :(
Jakoś każdy telefon, jaki miałem później prędzej, czy później stawał się jednym wielkim skupiskiem lagów, przez co w końcu się wpieniłem i kupiłem coś kierując się nieco innymi kryteriami.
Tak mając budżet do 5 stówek, miałem wybór - świeży średniak od Huawei, czy Xiaomi, czy może coś starszego z wyższej półki i wybór akurat padł na ten model.
Bawię się moim LG już kilka dni, odkąd przyszedł i chciałbym tutaj nieco opisać, dlaczego według mnie jest lepszy niż większość smartfonów w tej cenie.
Po pierwsze - wydajność.
W benchmarkach Antutu ten smartfon wypada lepiej niż taki Xiaomi Redmi 4X, wszystkie modele Huawei z serii Y, czy P9 lite mini oraz wszystkie Samsungi z serii J, czy Galaxy A3 2017.
Niestety jednak takie Xiaomi Redmi Note 4X, czy Redmi 5 zjadają LG V10 na śniadanie w wszelakich testach.
W codziennych warunkach telefon sprawuje się bardzo solidnie, czasem zdarzają się drobne przycięcia animacji, ale na ogół póki co nie udało mi się telefonu solidnie udławić. Dodam tylko że nie aktualizowałem androida do najnowszej dostępnej wersji - 7.0 Nougat, siedzę na androidzie 6.0. Podałem tą informację z tego powodu, gdyż masa osób chwaliła wzrost wydajności i zarazem komfortu użytkowania jaki ma miejsce po dokonaniu owej aktualizacji.
Po drugie - aparat
Matryca 16 Mpx, nagrywanie video w jakości 4K oraz cecha unikatowa dla serii V - tryb manualny zarówno do robienia zdjęć, jak i video. I muszę przyznać - fotki przynajmniej z przedniego aparatu robią wrażenie. W gorszych warunkach oświetleniowych zalecam jednak używać statywu i bawić się trybem manualnych, bo zdjęcia robione w "automacie", mogą wyjść kiepskawo.
(przykładowe zdjęcie, niestety trochę chyba się pogorszyła jakość w którejś części "procedury transportowania fotografii tutaj")
Niestety jednak przednie kamerki (tak są dwie, jedna zwykła, druga szerokokątna) na dzisiejsze standardy radzą sobie jedynie przeciętnie.
Po trzecie - budowa
Jako że ten model to "ex-flagowiec" na tanie, trzeszczące plastiki nie ma tutaj miejsca, z przodu mamy Gorilla Glass 4 generacji, więc ekranu się nie zarysuje byle czym, a całkiem pomysłowe, eleganckie plecki da się zdjąć i wymienić baterię.
Po czwarte - ekran.
Ekran w owym telefonie to IPS LCD Quantum QHD i w kwestii ostrości, kontrastu oraz barw wypada świetnie.
Jest jednak jedna zasadnicza wada - bateria.
Telefon ledwo potrafi wytrzymać 2/3 dnia w cyklu mieszanym, ładuje się za pomocą standardowej ładowarki niemiłosiernie długo, dobrze że chociaż obsługuje standard Quick Charge 2.0, jak przyjdzie do mnie listonosz z zamówioną już ładowarką w tym standardzie posikam się ze szczęścia. Niestety takie baterie w Xiaomi Redmi 4A, czy 5A to królowie żywotności przy tej tutaj.
Kwestia bootloopów - ten model cierpi na takową przypadłość zwaną "bootloopem", czyli po jakimś czasie wyłącza się i z powrotem się wcale nie odpala, albo animacja startowa zapętla się. Mi to się jeszcze nie trafiło, ale jak trafi, to właściwie owy bootloop bardzo łatwo naprawię bo, są do akurat przynajmniej tego modelu poradniki typu "how to fix", więc nie martwię się o to.
Także czy polecam ten smartfon - dla amatorów fotografii jak najbardziej, a dla kogoś kto szuka super wydajności w niskiej cenie, czy solidnej baterii myślę, że tutaj #xiaomilepsze.