Czy staję się postacią ze swoich myśli i wyobrażeń o sobie?
Tak.
Każda myśl i każde przekonanie jakie mi towarzyszy ma wielkie znaczenie w tym, jaki wizerunek tworzę wokół siebie.
Wiele prób i doświadczeń pokazało, że ogromny wpływ na innych wywiera to, jak sam o sobie myślę.
Ludzie, którzy mnie otaczają, ulegają z pewnością jakiejś wewnętrznej sugestii.
Kiedy prezentuję pogodę ducha, spokój i wewnętrzną harmonię, to chętnie akceptują taką postawę. Łatwiej nam budować ze sobą zdrowe i głębokie relacje.
Czy jestem takim jakim się czuję?
Tak.
Co zatem robić, aby czuć się lepiej z samym sobą?
Dogadzać sobie!
Bardzo często zaspokojenie pragnień innych ludzi, jest dla nas ważniejsze od zaspokojenia pragnień własnych.
Czy to dobrze?
Może w kilku szczególnych przypadkach tak. Ale ja jestem przekonany,
że czekanie, aż ktoś się domyśli i wyjdzie na przeciw naszym oczekiwaniom jest ślepą uliczką. Akceptacja samego siebie. Uczciwe podejście do własnych potrzeb i umiejętne ich zaspokojenie jest w mojej ocenie, kluczowym elementem godnego i radosnego życia.
Mówi się, że "tyko bogaty może pomóc biednemu". Ja się z tym zgadzam, bo logika na to wskazuje.
Czy zatem nie jest logiczne, że jedynie osoba radosna może pomnożyć swoją radość z inną osobą?
Dogadzanie sobie z zachowaniem ogromnej ostrożności, aby nie robić tego kosztem innych, uważam za wielce słuszne.
Maleńkie gesty pod adresem samego siebie, sprawiają, że czuję się wartościowy i doceniony.
Łatwiej mi obdarowywać innych tymi wartościami, które sam znam i dobrze je czuję.
Miseczka pełna zdrowia - ta z fotografii mojego wczorajszego śniadania - daje dużo dobrego ciału i duchowi.
Dbałość o zdrowe i estetycznie podane samemu sobie jedzenie, to wyraz szacunku dla samego siebie.
Innym ludziom oddać możemy tylko to, co sami posiadamy.
Dbajmy więc o to, aby móc dać im jak najwięcej.