Racja prawdziwej sztuki to nie dotyczy ale miejsca na rynku tym trochę mniej prawdziwym ubędzie. Co do drugiego dna to lepiej jakby tam na końcu być uśmiech ale po obejrzeniu Ex Machiny Garlanda stałem się technologicznym fatalistą.
Racja prawdziwej sztuki to nie dotyczy ale miejsca na rynku tym trochę mniej prawdziwym ubędzie. Co do drugiego dna to lepiej jakby tam na końcu być uśmiech ale po obejrzeniu Ex Machiny Garlanda stałem się technologicznym fatalistą.
RE: Artyści są nie potrzebni a ich dni są policzone...