Wczoraj poruszyła mnie informacja o tym, że Szef Instytutu Pileckiego, prof. Krzysztof Ruchniewicz, chciał przygotować seminarium dotyczące zwrotu dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec.
Jak co roku w sierpniu skupiamy się, na Powstaniu Warszawskim a tu taka bomba. Niezrozumiała jest ta kolejna inicjatywa relatywizująca historie II Wojny Światowej.
Niemcy nie zwróciły Polsce dziesiątki tysięcy dóbr kultury. Odzyskiwanie odnalezionych eksponatów jest utrudnione przez ichniejsze prawodawstwo.
O kwestii reparacji za zniszczenia nawet nie będę wspominał.