Nigdy nie słyszałam o truskawkach czy malinach na liście zakazanych dla karmiacych mam. A te mini pestki to jak niby wędruja do gruczołów mlecznych ;)?
Sama byłam karmiaca i nie kojarzę eliminowania produków spożywczych, które to mogłyby zaszkodzić memu dziecku.
Zależało mi na jak największej produkcji mleka więc robiłam co mogłam by ja zwiększyć. Może napiszesz post na ten temat? Kraży sporo mitów w tej kwestii.
RE: Czy istnieje dieta matki karmiącej?