Widzę, że ten licznik ma pewną wadę już na poziomie projektu: nie ma wystarczającego odstępu pomiędzy górną krawędzią a cyframi. I rzeczywiście łatwo pomylić jedynkę z siódemką.
Widzę, że ten licznik ma pewną wadę już na poziomie projektu: nie ma wystarczającego odstępu pomiędzy górną krawędzią a cyframi. I rzeczywiście łatwo pomylić jedynkę z siódemką.
RE: Harry Potter i licznik Tauronu