Jest taka teoria, że jak się dobrze poszuka to znajdzie się w Polsce jakiś egzemplarz nawet bardzo rzadkiego auta. Jest to co prawda skrót myślowy gdyż z pewnością w jakieś polskiej stodole nie znajdziemy nigdy np. Ferrari 250 GTO, ale jest w tym stwierdzeniu dużo prawdy. Dziś przeglądając ogłoszenia na olx-ie trafiłem na ogłoszenie sprzedaży Studebackera Larka. Podejrzewam, że sporo osób interesujących się motoryzacją nawet nie zna takiej marki - a tu proszę mamy w Polsce przynajmniej ten jeden egzemplarza - i to od dawna, bo od lat 80. Oczywiście typowo dla polskich ogłoszeń jesteśmy mamieni zdjęciem bardzo ładnego egzemplarza, a po kliknięciu na zdjęciu ukazuje nam się obraz nędzy i rozpaczy - czyli tego co jest faktycznie na sprzedaż. Zresztą zobaczcie sami to ogłoszenie.