
Dziennik Ogrodnika wita i do lektury zaprasza. Miało być coś z rymem no ale jednak poeta ze mnie kiepski 😂
Środa
W środę szybko podjąłem decyzję, że dopóki nie będę miał farby, pozostaje mi intensywnie przygotowywać resztę materiału. Tak więc od rana szlifowałem kolejne deski i kantówki. W momencie kiedy wyszlifowałem wszystko na bieżąco, ruszyłem rozbierać kolejne palety.


Ponadto pobrałem kolejne wymiary terenu przy budynku, który będę miał zamiar zagospodarować, o ile będę miał na tyle materiału. Sam projekt pokażę innym razem, jak będę wiedział konkretnie co i jak.
Czwartek
Czwartek był dniem, który mocno przypominał środę, ponieważ przez całą dniówkę szlifowałem oraz rozbierałem kolejne palety.



W poniedziałek będę miał dostęp do małej piły stołowej dzięki, której będę mógł pociąć część desek na listwy. Listwy posłużą jako żeberka pergoli przy donicach.
Piątek
Piątkowy poranek rozpocząłem od podlania moich ukochanych kwiatów. Jestem niezmiernie oczarowany, tym jak pięknie się rozrosły 🌸🌻🌹😍. Lawendy, róże słoneczniki no i nasturcja, którą sobie podjadam co jakiś czas 🍽️😜. Dla tych, którzy nie wiedzą, to nasturcja jest kwiatem jadalnym dodawanym kiedyś do sałatek.


Ponadto przy piątkowym poranku udało mi się ustrzelić takie o to zdjęcie słoneczka 🌞.

Dobra czas na konkrety a więcej zdjęć kwiatów postaram się wrzucić jutro.
Dziś skończyłem w pełni rozbieranie palet. Myślę, że max w dwie dniówki wszystkie je wyszlifuję. Następnie będę mógł policzyć, co i ile będę mógł z tego zbudować.


Po rozebraniu wszystkich palet miałem jeszcze dwie godziny czasu na jakieś prace, tak więc, zamiast rozkładać wszystko na zewnątrz, postanowiłem zrobić coś innego. A mianowicie w szkole obok są robione jakieś porządki i wyrzucają sporo mebli, jakieś szyby itp rzeczy. Wyrzucona została również ławka, którą postanowiłem zgarnąć do MDK i ją spożytkować.

W sumie to pozostała tylko jej górna część, ponieważ nogi są połamane. W każdym razie poszedłem sprawdzić, czy ława będzie pasować do starej kamiennej ławeczki.

I jak się okazuje, będzie ideolo pasować, ponieważ ława ma 305 cm a kamienna podstawa 270 cm. Tak więc postanowiłem ją oczyścić ze starej farby.


Następnie ją wyszlifuję (choć najlepiej by było ją wyheblować, ale nie ma na MDKu hebla 😕) i pomaluje. Na końcu pozostanie zastanowić się jak ją sensownie zamontować w kamieniu.