Patrząc na to, co się ostatnio dzieje na rynku kryptowalut, mam wrażenie, że do krawędzi urwiska jest już naprawdę nie daleko.
Drogie słowa
Popatrzmy na czołówkę CoinMarketCap, co widzicie? Ada, Tron, Lisk, Iota, OmiseGO, EOS, wiecie czym są te kryptowaluty? Obietnicą, obietnicą, że kiedyś będą czymś niesamowitym. Ale na chwilę obecną są... niczym, tokenem na ERC20, coinem bez jakichkolwiek innowacji itp. Za to jeżeli spojrzymy na stronę danego projektu, widzimy zapewniani, czego to deweloperzy nie wdrożą, jaki to ich coin będzie innowacyjny. No właśnie, BĘDZIE. Czemu wyceniamy obietnice wyżej, niż gotowe, działające rozwiązania, które są wciąż rozwijane i ulepszane? Pomijając ICO, gdzie tak właściwie oddajemy naszą kasę za nic.
Przesyt
DentaCoin, SpankChain, CarTaxi token, czy naprawdę tak wyobrażamy sobie przyszłość? Wstajemy, idziemy do piekarni i płacimy BreadCoinem, potem po drodze do pracy kupujemy kawę CoffeeCoinem, następnie opłacamy parking ParkingCoinem, wypłatę dostajemy w SalaryCoinach, ale rachunki musimy opłacać w BillCoinach. Chyba w taką wizję nikt nie wierzy. W takim razie, czemu w pierwszym top 100 wg. CMC mamy coina służącego do płacenia w placówkach dentystycznych?
Manipulacja
Pamiętacie, jak CoinMarketCap wykluczyły ceny na giełdach koreańskich? Zapoczątkowało to korektę na... wszystkim. A wystarczyło poświecić 10 sekund, na wyszukanie, odwiedzenie Reddita, albo Twittera. Manipulacja rynkiem poprzez kiepsko przygotowane fake newsy to codzienność. O czym to świadczy? Rynek krypto to w większości ludzie nie zdolni do racjonalnego myślenia i nie mający jakiegokolwiek doświadczenia z giełdą.
Samozwańczy guru
Pewnie nie raz w internecie natknęliście się na ludzi sprzedających wejściówki do swojej grupy premium z sygnałami. Dodatkowo na potwierdzenie swoich słów umieszczają screeny ze skutecznymi sygnałami. Oczywiście o swoich porażkach milczą, utajniają je. Ludzie, którzy najwięcej krzyczą zazwyczaj posiadają bardzo niewielką wiedzę zarówno technologiczną jak i rynkową. Mimo to znajdują masę frajerów do swoich grup, ludzie wierzą we wszystko, o ile machnie się im grubym plikiem dolarów przed nosem.
Rozwiązanie
Szczerze mówiąc w obecnej sytuacji widzę tylko 2 wyjścia: społeczność dojrzeje, albo rynek nawiedzi taka oczyszczająca korekta, że nawet najbardziej zagorzali HODLerzy uciekną z rynku z krzykiem.
Powodzenia w tej dżungli zwanej rynkiem krypto i pamiętajcie: inwestujcie w coiny, o których sporo wiecie, weryfikujcie każdą informację na własną rękę i nie słuchajcie się pseudo-ekspertów.