To jest mój pierwszy niepowitalny post, więc wybaczcie moje braki.
Steemit odkryłam przez przypadek. Szukałam info o krypto i tak tu trafiłam. Miłym bonusem jest wynagradzanie za wpisy popierane przez innych użytkowników, ale głównie przyciągnęła mnie idea transparentności i tym samym większej kultury wypowiedzi niż na facebooku. No nie oszukujmy się, ale fb do obiektywnych portali społecznosciowych nie należy (polityka ewidentnie tylko w lewą stronę, niesprawiedliwe osądy itp.). Co jakiś czas szukałam czegoś alternatywnego. Na taką skalę jest chyba tylko VK, ale tam to istna dzicz i wolna amerykanka, w dodatku nie operuję biegle cyrylicą. Na Steemit pozytywnie się zdziwiłam i wyczuwam, ze w niedługim czasie zacznie przybywać Polaków :)
Przechodząc do konkretów- dopiero uczę się co i jak o Steemit, polskie strony i grupy w sieci szczegółowo wszystko wyjaśniają, więc jest OK. Niestety dalej dla mnie zaczynają się schody ze zrozumieniem pewnych rzeczy pomimo filmików, poradników. Możecie mnie nazwać cebulową Grażyną biznesu, ale nie do końca umiem operować kryptowalutami. Siedzę dopiero od tygodnia głębiej w temacie, zakupiłam już ETH na CoinBase-ie (więcej niż na przysłowiowe waciki), kolega męża, który nas w to wkręcił to sam ma przeciętną wiedzę z tego i nigdy nie ma czasu na dłuższe wyjaśnienia, czytam te poradniki i czuję, że pewne części mnie nieco przerastają. Jestem typem, że najpierw trzeba mi pokazać co i jak, a potem śmigam bez pomocy.
Dopiero po fakcie odkryłam, że najpierw to powinnam ogarnąć portfel. Kolega beztrosko do nas, że w portfelu na platformie to bezpieczna kasa, bo CoinBase to CoinBase. Jakoś mnie to nie przekonało, chciałam walleta na kompie, to nie, bo pewnie komp zawirusowany. Pendrive to raczej prowizorka. W końcu dzisiaj w bólach się wyszarpałam na Ledgera. No i pytanie- czy od razu dam radę ogarnąć portfel?
Od razu drugie pytanie- jak przelewać krypto na zimny portfel? Mąż już mnie straszy moją nieudolnością i w konsekwencji utratą środków.
Odkąd zaczęłam się bawić w krypto to od razu pierwsze co mi przyszło do głowy czy i jak może mnie ścignąć US. Póki co to wiem tyle, że po zamianie krypto na fiat wtedy zaczynają się schody. Do 85 tys. 18% vat, powyżej jest 32% (!!), za przyłapanie bez wykazania dochodów 75%!! Te 85 tys. to liczone za jednorazową transakcję, czy cały rok podatkowy?
Co lepsze? Zakładać firmę (tylko jak to wszystko opłacać, czarna magia dla mnie), czy jakieś inne możliwości?
Rozliczać się co miesiąc, czy pitem raz na rok?
Mam w planach inwestycje na dłuższy cxas potrzymać, ale też nie wykluczam częstszych szarad.
Jak sobie radzicie z US? Prawo jest nieklarowne w kwestii krypto i opodatkowania z kryptogiełd, jak robicie, że jesteście na powierzchni absurdów państwa i urzędników?
Co myślicie o wejściu BTC na giełdy amerykańskie? Teraz takie ceny z kosmosu, że już nie wiem czy i kiedy nastąpi konkretna korekta.
Jakie kryptogiełdy polecacie? CoinBase mnie rozwalił już przy prowizji za kupno ETH (wg kolegi to tak wszędzie drożyzna)...
Gdzie mogę steema wymienić, sprzedać?
Tak, wiem. Jestem noobkiem i Grażyną, ale nie każdy od początku jest kumaty w temacie :) Już parę lat temu mieliśmy z mężem plan kupić BTC, ale nie wiedzieliśmy jak się za to zabrać, nie było wtedy znajomków "mądre głowy" co by interesowali się krypto i BTC i tak pomysł upadł (patrząc po dzisiejszym kursieega szkoda).
Grzebię w sieci, ale z małym człowieczkiem pełnym wiecznej uwagi utrudnia mi to mocno, mąż niestety nie inglisz, ja lepiej, ale też bez urwania głowy. Pomożecie? :) jak Wam się chce to mogą być linki (ale błagam, nie dla informatyków tylko dla Kowalskich).
Serdecznie dziękuję za poświęcony mi czas i nieskromnie liczę na chociaż odrobinę pomocy :)