Może zagramy kiedyś? Ja w sumie grać nauczyłem się w podstawówce, ale kiedy na zawodach szkolnych w 6 klasie nie dostałem się do gminnego etapu, to uzmysłowiłem sobie, jaki jestem jeszcze cienki i zrobiłem sobie chyba dwuletnią przerwę od szachów. Ale w 2. gimnazjum pojechałem na jakieś zawody parafialne i od tego czasu wznowiłem grę w szachy, zacząłem się uczyć na poważnie i jeżdżę na turnieje, nawet mam sporo pucharów, no i w sumie nie żałuję, że zdecydowałem się jeszcze raz spróbować. Napisałeś, że nie masz rankingu - masz na myśli ELO, czy w ogóle kategorii?
RE: Życie jest jak partia szachów... #Moja przygoda ze sportem