Zeszły rok był dla mnie wyjątkowy, a to za sprawą mojej pierwszej w życiu podróży samolotem. Parę miesięcy później tego samego roku wyruszyliśmy z na pierwszą ekspedycję na Sycylię. Plan zakładał objechanie całej wyspy w 10 dni wydając jak najmniej pieniędzy.
Wynajęliśmy kombi które służyło nam również za sypialnię oszczędzając nam przy tym czasu i pieniędzy. Zamiast uzależniać plan naszej wycieczki od tego gdzie jesteśmy zakwaterowani napawaliśmy się wolnością i wykorzystywaliśmy przywilej możliwości zmiany planu w ostatniej chwili. Dowiedzieliśmy się również że nasz limit spania w bagażniku wynosi 10 dni.
Nasza podróż zmierzała ku końcowi i kierowaliśmy się w stronę Katanii kiedy z drogi spostrzegliśmy cmentarz. Naszą uwagę zwróciła ściana pokryta płytami nagrobnymi jak kafelkami. Kiedy dostrzegliśmy otwartą bramę postanowiliśmy zatrzymać się i zajrzeć do środka. To co ujrzeliśmy totalnie mnie zauroczyło.
Wydaje mi się że cmentarz mógł powstać w XIX wieku. Był wąski, dosyć długi, a z racji tego że był stromo położony posiadał kilka poziomów połączonych wąskimi schodkami. Oprócz imponujących ścian na cmentarz usiany był niezliczonymi przeze mnie ilościami wolnostojących nagrobków, rzeźb i pomników poświęconych prostym ludziom jak i najważniejszym osobom ze wspólnoty. Niektóre z nich były wysokiej klasy, inne takie sobie. Z każdej jednak strony rozciągał się piękny widok!
Przechadzając się spoglądaliśmy na zdjęcia upamiętniająca zmarłych na ich miejscach spoczynku. Nastrój był ujmujący i dogłębnie niepokojący ale najbardziej niepokojące były zdjęcia dzieci. Z inskrypcji dowiedzieliśmy się, że duża część z nich zmarła już w kilka dni lub tygodni po narodzinach jednak to nie tylko przez to zdjęcia mną tak poruszały. Zazwyczaj na grobach dorosłych ludzi prezentują się osoby patrzące jeszcze świadomie w obiektyw aparatu, większość zdjęć dzieci natomiast była wykonywana pośmiertnie. Nawet jeśli część z nich jeszcze żyła, zdjęcia stanowiły dokumentację chorób trawiących ich kruche ciałka. Kiedy zorientowałam się że tych grobów jest całkiem sporo zaczęłam robić zdjęcia. Nie jest ich wiele i jakość nie zawsze zachwyca, jednak według mnie nadal robią ogromne wrażenie.