No nie wiem. Ja nie miałem do czynienia z żadnym z czynnikiem wymienionym powyżej, a pomimo to w pół godziny wypociłem wiadro wody starając się odzyskać władzę nad ciałem. Spotkałem się z opinią, twierdzącą że jest to stan przejściowy przed eksterioryzacją (OBE) a zrozumiale panikowanie w tym momencie nie pozwala ani opuścić ciała ani do niego wrócić. Żadnych demonów nie doświadczyłem, jedynie pulsujący, wciągający mnie wir przed którym się broniłem. Dopuszczam, że moje przeżycia mogą być odmienne od opisanego powyżej zjawiska.
RE: Paraliż Senny