Uff, zdążyłem przed północą i mogę napisać… Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu. Myślę, że to już trzeci w tym roku. Wszystkiego najlepszego Sałaciarze! Mam i przepis na tę okazję - spaghetti z ciecierzycą.
Nie no… znowu spaghetti? Leniwiec, nic innego nie potrafisz? - zapytacie. Mówiąc szczerze to mi wychodzi najlepiej i mógłbym co kilka dni serwować wam inne sosy do pysznych długich nitek makaronowych!
Dzisiaj polecam wersję prościutką tylko z cebulą, ciecierzycą, pysznymi jesiennymi pomidorami i dużą ilością świeżej bazylii na wierzch. Zastanawiałem się, czy nie dodać jej do gotującego się sosu, ale wtedy straciłaby piękny kolor i chrupkość.
Źródło: Pixabay
Zazwyczaj najprostszy sos robię z pomidorów i groszku. Tym razem rolę tego drugiego zastąpiła ugotowana ciecierzyca.
Składniki:
- duża czerwona cebula
- puszka ciecierzycy
- 2 duże działkowe pomidory
- garść liści bazylii
- dwie łyżki oleju do smażenia
- no i oczywiście makaron
- suszone oregano, sól, pieprz
Zaczynamy, jak zawsze od cebuli. Gdy już zeszkli się na patelni, dodajemy ciecierzycę i dusimy, wkrajając grubo pokrojone pomidory. Nieco solimy. Oczywiście czasami warto podlać przyszły sos niewielką ilością wody, by nic się nie przypaliło. Dusimy, dusimy, a na koniec dajemy trochę suszonego oregano i pieprzu.
Jeszcze kilka lat temu profani mogli się pytać, czym jest ciecierzyca, czyli mówiąc inaczej groch włoski. Na szczęcie, dzięki popularności hummusów wszelkiej maści, których ciecierzyca razem z tahini są podstawą, coraz więcej osób chętniej sięga po tego strączka.
W basenie Morza Śródziemnego to bardzo popularna roślina, należy również, wg. Wikipedii do roślin biblijnych, o czym ma świadczyć cytat Księgi Izajasza (30,24): „Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została przewiana opałką i siedlaczką”. Widzicie związek? Ja nie, jednak czuję pod futrem, że woły i osły będą zadowolone. Zostawmy te sprawy biblistom i wróćmy do rondla.
Po kilkunastu minutach, czyli akurat w czasie gdy nasz makaron będzie al dente, możemy podać nasze danie na stół, obsypując wszystko obficie pokrojonymi liśćmi bazylii.
Proste, zdrowe, szybkie. Całość gotowania to zaledwie 30 min, a można nafutrować się na pół dnia… albo nocy. Smacznego!