Świetny wpis tak samo jak pierwsza część. Kiedyś dane było mi pisać o Niechktosiu mitycznym tworze, na którego zwalamy odpowiedzialność bo nam się nie chce jej brać na klatę. Pojecie odpowiedzialności nierozerwalnie wiąże się z wolnością, którą każdy by chciał, a najlepiej bez odpowiedzialności. Niestety tak się nie da. O "Problemie Polskim" mam już gotowy wpis jeszcze musze go tylko dopracować. Ciekawi mnie Twój komentarz na temat mojego wpisu Przyczyny słabości mężczyzn. mam podstawy przypuszczać, ze dasz mi do myślenia tak jak w przypadku obydwu twoich wpisów na temat męskości.
Wspomnę również, że bycie odpowiedzialnym to nie tylko domena męska, kobiety w współczesnym świecie również powinny być odpowiedzialne oraz nie jęczeć jak dane było mi to słyszeć "O jaka ja biedna i pokrzywdzona". Szczerze irytuje mnie to szczególnie jeśli kobieta o całe zło tego świata obwinia mężczyzn co jeszcze bardziej facetom dowala i zamiast szukać konstruktywnych rozwiązań to obrzucamy się błotem.
RE: Męskość, cz. II [PL]