Wykopowiczom chciało się porównać składy Doritos produkowanych na rynek polski i niemiecki. Okazało się, że te na Polskę mają gorszy skład. M.in. użyto w nich bardziej niezdrowego (za to tańszego) oleju palmowego.
Niestety takie sytuacje są nagminne i dotyczą całej masy towarów wielu producentów.
Często na Europę środkowo-wschodnią produkty są:
- Gorszej jakości
- Mniejszej pojemności
- Za to droższe
Dlaczego tak się dzieje? Czemu Polska pozwala traktować swoich obywateli jako pod-konsumentów czyli konsumentów drugiej kategorii?
Szczegóły we vlogu wraz z fragmentami mega pocisków w stronę Premiera (w którego opisie znajdziesz również linki do źródeł:
(Oglądając je film na YouTube pomagasz mi, gdyż: Dajesz mi zarobić. Poprawiasz pozycjonowanie filmu w YouTube. Wystarczy, że klikniesz na tytuł i zostaniesz przeniesiony do YouTube)
A do tego jeszcze producent durnie się tłumaczy.