Minęła smutna dla polskiego oręża rocznica Londyńskiej Parada Zwycięstwa (London Victory Celebrations of 1946) – brytyjskiej parada zwycięstwa, która odbyła się 8 czerwca 1946 i miała uczcić zwycięstwo nad Niemcami oraz Japonią w II wojnie światowej. Nie zaproszono na nią polskich żołnierzy walczących z Niemcami w szeregach Polskich Sił Zbrojnych. Wyjątek stanowili piloci dywizjonu 303, którzy jednak na wiadomość, że polscy żołnierze z innych formacji nie zostali zaproszeni, odmówili udziały w paradzie.
Rząd angielski nie chce drażnić Stalina, który odmówił wysłania na defiladę zwycięstwa żołnierzy rosyjskich a Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej – rząd Rzeczypospolitej Polskiej powołany w Warszawie przez prezydenta Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta i uległy wobec Rosji nie wysłał żołnierzy Wojska Polskiego. Anglicy, dla których wojna się skończyła, są bezpieczni i już nie potrzebują szalonych polskich pilotów walczących z przeważającymi siłami Luftwaffe pod niebem Londynu...
Nie potrzebują szarży polskich czołgów, które po lądowaniu w Normandii parły w stronę serca Niemiec wyzwalając Belgię i Holandię... Nie potrzebują polskich niszczycieli chroniących konwoje atlantyckie... Nie potrzebują szaleńców szturmujących niemieckie pozycje pod Monte Casino...
Nie potrzebują komandosów Sosabowskiego, lądujących pod ogniem i walczących o mosty na Renie w nierównej walce z niemieckimi czołgami, w totalnie zawalonej przez Brytyjczyków operacji Market Garden...
Potrzebują za to rozważnej polityki zagranicznej, ważna jest teraźniejszość i przyszłość i dla niej lekką ręką poświęcają pamięć o bohaterach.
Jedynie Winston Churchill przemawiając w Izbie Gmin odważy się głośno odezwać i podsumować to co historia i ludzie zapamiętają jako hańbę Anglii.
Wyrażam głęboki żal że żaden z oddziałów polskich, które walczyły u naszego boku w tylu bitwach i które przelały swoją krew dla wspólnej sprawy, nie zostały dopuszczone do udziału w Paradzie Zwycięstwa. Będziemy w tym dniu myśleli o tym wojsku. Nigdy nie zapomnimy o ich dzielności ani o ich bojowych wyczynach, które związane są z naszą własną sławą pod Tobrukiem, Cassino i Arnhem.
Tak za przelaną krew, szaloną odwagę, męstwo, nieustępliwość w boju i śmierć na polu walki Anglia odpłaciła polskim żołnierzom.
Pamiętajcie o tym kiedy będziecie czytać i słuchać o politycznych paktach, umowach i sojuszach... Znaczenie ma tylko racja stanu jaka na daną chwilę przyniesie większe korzyści polityczne. Anglia po II Wojnie Światowej wybrała łaszenie się do Stalina niż oddanie czci, szacunku i chwały tym, którzy dla jej obrony i walki przeciwko wspólnemu wrogowi przelewali krew i oddali swoje życie.
I poszli zabijać i mścić!
I poszli – jak zawsze – uparci!
Jak zawsze – za honor się bić.