Ponieważ rozczarowała mnie, oparta na ilości zainwestowanych $, cenzura na Steem to przestałem pisać... Nie widzę sensu pisać a potem patrzeć jak jeden człowiek niszczy to tylko dlatego, że tekst mu się nie podoba i tylko dlatego, że może to zrobić bo kupił sobie siłę swojego głosu. Patrząc jak inni ciężko zapracowali na siłę swojego głosu publikując na Steem czuje się bardzo rozgoryczony tym, że praca ta praktycznie nie ma żadnego znaczenia w zderzeniu z siła opartą na $. Jednak natura kocha równowagę i znalazłem dużo przyjemności i zabawy grając w Steemmonsters. Tam to chore od nienawiści do świata, karmiące się ludzką krzywdą i zaślepione populistycznymi ideologiami bydlę dla mnie nie istnieje i nie mam koniecznej nieprzyjemności z nim funkcjonować.
Patrząc, jak przy milczącej aprobacie rządzących i kościoła katolickiego, na nasze ulice wchodzi przemoc nie mam już złudzeń... To początek końca krótkiego epizodu demokracji i człowieczeństwa w naszym kraj... Kwestią czasu pozostaje eskalacja otwartych ataków na ludzi. Napaści podsycanych uśmiechami umoczonych w finansowe przekręty przy korycie polityków i stojącego po szyję w problemie pedofilii polskiego kościoła. Nikt z nich nie chce rozmawiać tylko siłą narzucać innym swoją wizję rzeczywistości a ludziom role jakie mają w niej odegrać... To już tylko kwestia czasu jak Imperium wprowadzi w Galaktyce rządy strachu i przemocy. Mój znajomy, który znajduje przyjemność w aktywnym śledzeniu politycznych klimatów w naszym kraju stwierdził, że fenomen sukcesu wyborczego obecnie rządzącej partii opiera się na zasadzie "dzielenie się łupem". Twierdzi, że poprzednio rządząca partia kradła. Ta rządząca obecnie również kradnie ale dzieli się łupem - rzuca w przyszłych wyborców kasą w postaci różnych świadczeń socjalnych.
Nie mam czasu by zajmować sobie głowę polityką dużo bardziej wartościowe są dla mnie bardziej przyziemne sprawy, choćby ostatni wizyta w Polsce Montego Robertsa, niesamowitego zaklinacza koni. Pracując w branży IT niejednokrotnie realizowałem projekty związane z tworzeniem zaplecza IT różnych partii wiele z nich już nie istnieje. Widziałem tych "polityków" za "sceną" i jak funkcjonują prywatnie. Brak kompetencji, lenistwo, pozerstwo i doskonalona wciąż sztuka kłamstwa i manipulowania faktami to tylko czubek tej góry obłudy. Kasa, kasa i tylko kasa ma znaczenie... Doskonale ten pęd ku władzy oddaje powiedzenie" Koryto zostaje i tylko świnie się zmieniają". Idąc na wybory mogę z czystym sumieniem dopisać przy nazwisku każdego z kandydatów z mojej okolicy stosowny komentarz: złodziej, drobny pijaczek, leń i pozer...
John Acton powiedział kiedyś "Władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie" (ang. power tends to corrupt and absolute power corrupts absolutely).
Może tylko dlatego warto iść na wybory by Ci kolejni, którzy chcą dopchać się do koryta mniej kradli... Z drugiej strony Ci przy korycie już się nakradli i być może będą kradli mniej... Nie wiem...
Wiem jedno nie chcę żyć w kraju gdzie ludzi dzieli się na dobrych i złych jedynie na podstawie wykładni "dogmatu" partii rządzącej a ludziom w imię tegoż "dogmatu" odmawia się prawa do życia po swojemu.
Chciałbym abyście byli świadomi swojego prawa do życia, wolności poglądów, prawa do samostanowienia... Swojego i innych.
A Ty bydlaku, możesz sobie deptać mój post... Jesteś tylko żałosnym wirtualnym bytem a spacer przez jesienny las wart jest więcej niż 100 Tobie podobnych kieszonkowych, wirtualnych despotów. :)