Od długiego czasu już mi chodzi po głowie spróbowanie mięsa bobra. Ale póki są u nas pod ochroną to sobie odpuszczam. Chyba że kiedyś wybiorę się na Białoruś, tam bóbr nie jest chroniony i można spróbować szaszłyków.
Od długiego czasu już mi chodzi po głowie spróbowanie mięsa bobra. Ale póki są u nas pod ochroną to sobie odpuszczam. Chyba że kiedyś wybiorę się na Białoruś, tam bóbr nie jest chroniony i można spróbować szaszłyków.
RE: Największy hardkor jaki zrobiłem [PL]