Pan Adam mi odpisał - niestety ponownie zamiast podjąć sensowną dyskusję zarzuca mi tchórzostwo i to, że jestem niewolnikiem. To przykre, choć bardziej mnie denerwuje, nadal broni Piotrowicza. Jak ? Oto kilka słów w jego wypowiedzi.
(źr:
)
"Mój przyjaciel Leszek Czajkowski napisał taką piękną frazę w piosence o świętym Piotrze: „Bo Bóg upadek każdy wybaczy jeśli się tylko potrafisz podnieść". To tyle jeśli chodzi o Piotrowicza... Pan w praktyce jest za sędzią Iwulskim, bo walczy pan z rządem Prawa i Sprawiedliwości, a nie ma innej siły politycznej która sądy chce reformować. I teraz ten sługus komunistycznego rażimu razem ze swoimi koleżkami z sędziowskiej mafii wzywa do wykonania bezprawnego wyroku TSUE. To jak ta ID pracuje, jak ją oceniamy to inna sprawa. Dla tego bezprawnego wyroku nie ma znaczenia. Ustrój sądów jest poza jurysdykcją UE tylko w gestii suwerennego państwa.
Trafnie napisał Bronisław Wildstein: „Izba Dyscyplinarna nie spełniła oczekiwań, ale nie wynikało to z błędów prawnych, ale z bojaźliwości części jej członków (w tym samej prezes) w stosunku do środowiska. Żadne normy nie wystarczą jeśli funkcjonariusze nie będą mieli odwagi ich stosować. Tłumaczenia, że widocznie regulacje nie spełniają oczekiwań, jakby regulacje miały działać samoistnie, jest tylko ośmielaniem kpiącej z prawa sędziowskiej korporacji".
A Konstytucja każdego suwerennego państwa jest ponad prawem unijnym. Potwierdziły to trybunały w Niemczech i Francji. Jeśli dopuścimy do odebrania nam suwerenności, to brukselskie lewactwo, na przykład, uzna, że brak w Polsce możliwości zawierania małżeństw jednopłciowych i możliwości adoptowania przez nie dzieci jest nie zgodne z „europejskimi wartościami" i nakaże nam natychmiast wprowadzić takie prawo... bo inaczej sankcje! Ten Trybunał przekracza swoje kompetencje i zgodę na to nazywam ZDRADĄ! Niemcy, Francja, Hiszpania, a ostatnio i Rumunia nie wykonują wyroków TSUE w sprawach, które ich trybunały uznały, że TSUE przekroczyła nadane im Traktatem Lizbońskim kompetencje. Pan ma mentalność niewolniczą. To tyle"
Oczywiście musiałem odpowiedzieć. Jest to dla mnie z lekka denerwujące, ale muszę. Bo nie można milczeć.
Niestety jest pan w błędzie - odpisałem. Nie mam natury niewolnika, ale szanuje zasady do których się zobowiązaliśmy. I coś mi mówi, że za kilka tygodni będzie pan mówił tak jak ja, bo trzeba będzie bronić rządu PiS, który wprowadzi ten wyrok TSUE w życie. Bo tak będzie, zwarcie w czasie, gdy oczekujemy od UE pieniędzy jest śmieszne i niepoważne. Zmiany w funkcjonowaniu Izby będą i ciekaw jestem jak pana „natura człowieka wolnego” będzie to wtedy tłumaczyć.
Co do Piotrowicza świetnie pan zagrał. Lubię zagrania, gdzie wykorzystuje się artystów do wyjaśnienia pewnych zjawisk. „Bo Bóg upadek każdy wybaczy jeśli się tylko potrafisz podnieść” – to ciekawy tekst. Kto mu zatem wybaczył? Czy stał się po Stanie Wojennym lepszy? Spójrzmy na jego działalność już wolnej Polsce:
jego wypowiedź będąca de facto obroną jednego z najbardziej znanych księży pedofilów:
media donoszą o błyskawicznej karierze jego córki: https://natemat.pl/345097,stanislaw-piotrowicz-corka-dzialacza-pis-blyskawicznie-awansowala
sądy skazują go za jego wypowiedzi: https://www.planeta.pl/Wiadomosci/Polityka/Stanislaw-Piotrowicz-skazany.-Musi-przeprosic-i-zaplacic-20-tysiecy
Więc może dla pana on powstał, ale może dajmy to do oceny innym. Swoją drogą – korzystając z tego cytatu to można uzasadnić wszystko. A może pana wróg nr 1 – sędzia Lwulski – też upadł i teraz powstał? Jemu już takiej szansy pan nie da, prawda?
Pisze pan o potrzebie reformy wymiaru sprawiedliwości. Dotychczasowe efekty nie powalają: Polacy coraz dłużej czekają na finał swoich rozpraw i jest to wina COVID (https://serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia/artykuly/8135664,reforma-wymiaru-sprawiedliwosci-sady-wydluzenie-postepowan.html )
Co do TSUE – proszę mi tu nie pisać wypowiedzi publicystów typu Wildstein, tylko wypowiedzi poważnych prawników, którzy wiedzą o czym mówią i piszą. Bo to jest spór prawny i tak jest w krajach o których pan pisze traktowany (Niemcy, Francja, Rumunia). Nie jako polityczny cyrk. Jeżeli mnie przekonają, zmienię zdanie. Naprawdę.
Ale jeśli trzymamy się już publicystyki. Dziś ukazał się ciekawy artykuł w serwisie „Alternative-journalizm.com”. Jest tam taki fragment: „Rok 2005. Trybunał Konstytucyjny uznaje, że przepis polskiej ustawy w kwestii Europejskiego Nakazu Aresztowania jest niezgodny z Konstytucją RP. Jednak przepis był zgodny z prawem UE. Trybunał Konstytucyjny korzysta z uprawnienia o odroczeniu skutków własnego wyroku, aby dać rządowi czas na zmianę Konstytucji i dostosowanie jej do prawa UE. Niezgodny z Konstytucją przepis ustawy obowiązuje nadal, gdyż jest zgodny z prawem UE. W 2006 r. Konstytucja zostaje zmieniona. Ten epizod miał miejsce akurat w czasie pierwszych rządów pisu” Czyli jeśli dziś jest „zdrada”, to wtedy też była. Protestował pan? Co pan wtedy zrobił?
To tyle.
Pierwsza część: @zwora/dlaczego-nie-zgadzam-sie-z-p-adamem-borowskim-klub-gazety-polskiej-w-sprawie-wyroku-tsue