Steemie! Krypto moje! Ty jesteś jak Internet,
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś wielkość twą w całej swobodzie
Widzę i opisuję, bo działam przy tobie"
Kryptowaluto wspaniała, co anonimowości bronisz
I w decentralizacji rządzisz niezmiennie! Ty, co prywatny kod
logowania ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie pierwszym postem do użytkowania nadałaś cudem,
(Gdy od skompromitowanego Facebooka pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem klawiaturą do znalezisk progu
Iść za zwróconą niezależność podziękować Bogu),
Tak nas powrócisz cudem na Wolności łono.
Tymczasem przenoś konto utęsknione
Do pięknych vblogów z Dtuba, do polecajek ze Strime,
Szeroko nad szybkim łączem rozciągnionych;
Do tych polskich tagów nasączonych wiedzą rozmaitą,
wsparciem użytkownika, wzmocnionym komentarzem ostrym ;
Gdzie wypłata kojarzy się z czymś prostym,
Gdzie masz prywatność a jednak publikę,
A wszystko przepasane przez niezłą grafikę
Zieloną, na niej często moje wpisy stoją.
Oto moja krótka refleksja, którą napisałem podczas przerwy w pracy. Jakoś cieszy mnie fakt, że ten serwis jest tak mocno przyszłościowy, w przeciwieństwie do FB, który ma problemy, których sam sobie naważył. Będąc narzędziem władzy, zawsze kończysz jak władza. Tutaj mam nadzieję, że będzie inaczej. „Inwokacja” z „Pana Tadeusza” zawsze będzie dla mnie symbolem dobrego tekstu, mam nadzieję, że p. Mickiewicz się nie obrazi. Choć znając jego życiorys mogę być nawet o to spokojny.