Mija 14 lat odkąd Sejm uchwalił Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. To święto nie zapisało się jakoś nadzwyczaj w świadomości Polaków, jednak mam nieodparte wrażenie, że z tych wszystkich, które przez ostatnie 20 lat uchwalono jest najważniejsze. Bo realnie wpływa na to jak mogą nas odebrać na świecie i jak ważne jest budowanie własnej narracji historycznej. Od początku biorę udział w tych uroczystościach. Udało mi się zarejestrować moment, gdy jeszcze zdrowi i radośni więźniowie przybywali do Muzeum, by oddać hołd swoim współbraciom. Zapraszam was do podróży lat 2006-2019 byście sami zauważyli, jak powoli odchodzi od nas byli więźniowie KL Auschwitz – Birkenau. Podzieliłem na dwie części – dziś do roku 2012
2006/07 – pierwsze rocznice
2008 – Ich coraz mniej – to wówczas przybyło wyraźnie mniej osób, niż rok wcześniej
2009 – był olbrzymi upał.
2010 – Pociąg pamięci, deszcz i pierwszy raz klub motocyklistów
2011 – coraz mniej więźniów, ale zaczyna się święto przebijać do świadomości Polaków
2012 – w tle skandal z wypowiedzią Baracka Obamy