Pod koniec tego roku miła premierę kolejna książka z uniwersum Wiedźmina, która nie jest dziełem Sapkowskiego, ale innych autorów (kilkunastu) biorących udział w konkursie zorganizowanym z okazji 30 lecia marki przez wydawnictwo SuperNOWA. Składa się ona z 11 opowiadań , są one mniej lub bardziej spójne z oryginalną sagą i co najważniejsze mają klimat pojedynczych przygód znanych z "Miecza przeznaczenia" czy "Ostatniego życzenia". Jeśli ktoś taka jak ja jest fanem książek z pogranicza mrocznego fantasy, a filozoficznych rozważań o słuszności ludzkich czynów to będzie w niebo wzięty.
Nie ma sensu, aby rozpisywał się na temat każdego z opowiadań, dlatego skupie się na czterech najbardziej ciekawych dla mnie lub najbardziej wyróżniających się (Kolejność losowa).
"Krew na Śniegu"
Powtórka z sezonu burz i jedyny nie pasujący element układanki. Jeśli coś nie powinno się znaleźć w tej książce to właśnie to opowiadanie, jest ono wtórne i nie wnosi nic nowego. Pamiętacie relacje Geralta i Koral, no to tu mamy to samo tylko w formie opowiadania z dodatkiem średnio ciekawego wątku walki z wilkami i "potworem". Sam pomysł ponownego spotkania czarodziejki z naszym białowłosym byłby dobry, pod warunkiem, że zrobimy z tym coś czego nie robił Sapkowski lub nie mógł zrobić, bo nie pasowałoby to do reszty książki. Niestety autor tego opowiadania poszedł na łatwiznę i poruszał się tylko w bezpiecznej przestrzeni tego co wiemy już o ich relacji i jak ognia bał się dodać coś od siebie co rozwinie te postacie.
"Co dwie głowy..."
Lambert, Triss i polowanie na Mantikorę w kopalni. Tu z kolei mamy dobrze zrobioną zabawę postaciami, które już znamy, a które nie miały okazji spotkać się w książce w solowych przygodach. Mamy więc Lamberta, który swoim zachowaniem doprowadza do szału wszystkich dookoła i Triss próbującą po śmierci Geralta odnaleźć coś z niego w innym wiedźminie. Do tego, aby czytelnik się nie zanudził samymi dialogami mamy jeszcze zlecenie na Mantikorę, które mogą wykonać tylko wspólnie wiedźmin i czarodziejka. Zderzenie charakterów i dobrej akcji w świecie fantasy polecam.
"Skala powinności"
Koleiny wiedźmin, ale tym razem z orłem na szyi, a nie z wilkiem. Czy czytając sagę Sapkowskiego ciekawiło cię dlaczego Coen brał udział w wojnie z nilfgardem oraz czy inni wiedźmini też mają uczucia jak Geralt? Tu znajdziesz odpowiedz na te pytania i wiele więcej. Może to jest jakieś moje zboczenie, ale uwielbiam historię, które dzieją się w tym świecie, ale są pokazane z perspektywy innych wiedźmaków, którzy mają całkiem inne poglądy na świat i nie są tak depresyjnymi filozofami jak jeden biały wilk.
"Ballada o kwiatuszku"
Jaskier odważny i dzielny pomaga potrzebującym? Tak jakby xD Najbardziej znany gryzipiórek na północy ginie i zaczyna śledzić losy swoich byłych kobiet. Historia zaskakuje tym do czego prowadzi, mało tego ma ciekawe przedstawienie światopoglądu Jaskra i śmieszny przytyk do wypowiedzi JKMa. Poprostu dobra historia bez potworów ( przynajmniej takich z anatomicznego punktu widzenia), ale za to z jak charyzmatycznym głównym bohaterem.
Jeśli ktoś jeszcze nie czytał to nie ma na co czekać, naprawdę warto. Zwłaszcza, że prędko raczej nie dostaniemy książkowych przygód z mrocznego świata wykreowanego przez Andrzeja Sapkowskiego :(