W pierwszych promieniach słońca mkniemy żółtym autobusem firmy Caribe Tours w kierunku Santo Domingo. Ten odcinek drogi pokonujemy bardzo szybko dobrej jakości autostradą. Dworzec autobusowy Caribe Tours w Santo Domingo to rozbudowany terminal z szeregiem stanowisk, z których odjeżdżają autobusy, wieloma kasami biletowymi oraz okienkiem informacyjnym dla podróżnych. Według posiadanych przeze mnie informacji musimy teraz dotrzeć do Barahony i dopiero stamtąd łapać coś w kierunku La Descubierty. Ale skoro jest tu okienko informacji, dlaczego się nie upewnić. Może akurat będzie coś bezpośrednio.
Podchodzimy więc do okienka. Na początek pytam Panią, czy mówi po angielsku. W końcu na tak rozbudowanym dworcu autobusowym w stolicy wydaje się to bardzo prawdopodobne. Niestety, nasze nadzieje rozwiewa dominikańska rzeczywistość. Pani odpowiada "a little" co w praktyce oznacza tylko kilka podstawowych słów. Mój skromny hiszpański jest chyba lepszy od jej angielskiego, więc musimy porozumieć się z nią jakoś w języku hiszpańskim.
Okazuje się jednak, że również jej znajomość tras i godzin odjazdów autobusów jest bardzo ograniczona. Pani nie do końca chyba orientuje się jak dotrzeć do miejscowości, którą pokazujemy jej na mapie. Nie wiem, czego można dowiedzieć się w tutejszym punkcie informacji Caribe Tours, ale na pewno nie spraw związanych z kursowaniem autobusów tego przewoźnika. Pani mówi, że o godzinę odjazdu autobusów możemy spytać w kasie. Zapytana o cenę biletu jakimś cudem znajduje ją na swoim komputerze, pisze nam ją na kartce i - a jakże - pyta mnie jak powiedzieć tą cyfrę po angielsku. Przyczyniłem się więc chociaż w niewielkim stopniu do wzbogacenia umiejętności językowych pracowników Caribe Tours.
C.d.n
*Zdjęcia własnego autorstwa