Sam nie wiem jakim przypadkiem ( podobno nie ma naprawdę przypadków) włączyłem akurat ten kanał i ten film.
Publicystykę autora przeglądałem wcześniej po łebkach, po parę minut z różnych materiałów z reguły by stwierdzić, że
1 Irytuje mnie jego tembr głosu
2 Przemawia z dalece obcych od moich pozycji światopoglądowych (ultra-tradycyjnych,
hiper-konserwatywnych ?
właściwie to pewnie oglądając kanał za pierwszym czy drugim razem liczyłem na jakąś szurię i przyczynek do beki).
Tym razem jeden z newsów, który tak jakby był kamykiem do mojego ogródka, czymś ponurym i groteskowym w dziedzinie wiadomości medialnych, newsem z którego ponurą egzystencją nie wiadomo co zrobić więc przyswaja się, łazi ciut bardziej przygnębionym kilak dni ale kiwa głową, że to pasuje do całości i idzie dalej z codziennym życiem.
Pewnie nie będę go słuchał czy tym gorzej oglądał nagminnie, YouTuberów często włączam sobie jako tło do jakiejś gry komputerowej - nie jako coś co śledzi się ze 100 % uwagą
https://www.salon24.pl/u/nick/1230702,masowe-groby-to-najwieksze-oszustwo-w-historii-kanady
jeszcze weryfikacja z innego źródła ...
Tak więc pomijając poranną kawę dzień zaczyna się w sumie nieźle
także odrobina muzyki w kolejnym egzotycznym języku (estońskim ? chyba ) by odejść z klasa od temu