Live long and prosper 🖖, witaj czytaczu 😙
W ostatnim poście pisałem o moim doświadczeniu jak byłem otyły i dlaczego rozpocząłem proces zmiany stylu życia. Teraz o tym, co spowodowało taką otyłość.
- Moje środowisko żywieniowe.
Wychowałem się w półtradycyjnym, śląskim stylu gotowania.
Zawsze co najmniej dwa dania, zupa i danie główne.
Dużo ziół i przypraw, a całość bardzo tłusta. Pod względem ilościowym, na śląsku porcje są znacznie większe niż naprawdę potrzeba. Słyszałem, że jest to taka tradycja kulinarna. Żona gotuje wysoko energetyczne potrawy, żeby mąż miał siły gdy idzie do kopalni. Gdy taki górnik przynosi wypłatę, to luba lepi na obiad dużo pierogów, najlepiej na skwareczkach.
Urodziłem się w 1985 roku, a za mojej młodości wiedza o tym, jak zły jest cukier była znikoma. Przemysł korporacyjny skutecznie ukrywał szkodliwość taniego i uzależniającego cukru. Skrupulatnie zrzuca winę złego stanu zdrowia ludzi na tłuszcz, po dziś dzień. Wtedy to miało sens.
Jak jem tłuszcz, to tworzy tłuszcz i grubnę. Jak jem cukier, to psuję sobie zęby. Czyli wystarczy je myć i mogę jeść prawda?
Urodziłem się w bardzo złych nawykach żywieniowych, a jedyne media obserwowane za dziecka - telewizja promowała je jako dobre dla mnie.
Ja z pasją kontemplujący cukier z cukrem, w Holandii.
- Psychologiczne przyczyny przybierania na wadze.
Drugim aspektem dlaczego stałem się tak otyły, były uczucia i emocje.
Nie miałem wiedzy, jak je przetwarzać. Nawet nie wiedziałem, że to się robi.
Tłumiłem je, bo myślałem że leży to w moim najlepszym interesie. Stałem się bardzo skuteczny w wyłączaniu czucia emocji. Ostatecznie myślałem o sobie, jak emocjonalnie ze stali. Teraz widzę, że skutecznie, to jedynie wprowadzałem się w stan odrętwienia i zmuły.
Z czasem straciłem świadomy kontakt z uczuciami i emocjami, a może nigdy wcześniej nie nauczyłem się słuchać i czuć swojego ciała.
Więc zacząłem pochłaniać emocje.
Wierzyłem, że jestem silny psychicznie. Czułem się dumny, że mogę przyjąć cios bez szkody na psychice. Nie mając wiedzy jakie są skutki represji emocjonalnej, zostawiłem te ciosy sam na sam z moim ciałem. Pobite ciało rekompensowało tonami jedzenia, jedząc nawet gdy nie byłem głodny.
Znudzony ➡️ jeść | samotny ➡️ jeść | smutny ➡️ jeść
czuję strach ➡️ jeść | stres ➡️ jeść | pogubiony ➡️ jeść.
Myśli w mojej głowie były bardzo złym przyjacielem.
Więcej myśli wywoływało więcej emocji ➡️ gdy taśmowo tłumiłem je, zamiast wpuszczać i wypuszczać ➡️ moje ciało reagowało potrzebą jedzenia.
Wszystkie te bzdury, które generował mój mózg, tworzyły niezdrowe nawyki. Kiedy jadłem, czułem że obrzydzam tym innych ludzi. Więc często unikałem jedzenia publiicznie. Przez to jeszcze bardziej głodny, a kiedy w końcu byłem sam w domu, zjadłem dwa razy tyle.
Często wstawałem w nocy, żeby coś zjeść, prawdopodobnie ciało próbowało zrekompensować samotność.
Chciałem dziś pisać o tym, jakimi metodami schudłem…
Ale kiedy zaczęłem pisać ten post, zdałem sobie sprawę że mam jeszcze więcej do powiedzenia nim przejdę do tego.
Proszę o cierpliwość drogi czytelniku, dopiero uczę się jak pisać bloga 😊.
Większość ludzi na świecie (w tym ja) są stale odwodnieni.
Napij się proszę, bo czujemy braki w wodzie gdy już jest za późno 💧
Do następnego!