Karykaturalnie przedstawiona zakonnica która miała zostać przejechana na pasach przez wielce czcigodnego B.Komorowskiego, znowu zbliża się do skrzyżowania...
Za dwa miesiące wybory samorządowe, w całym kraju przed kandydatami szykuje się sprint kampanijny. Sprint zafundowany przez M.Morawieckiego który w zasadzie czekał do ostatniej chwili aby w blokach startowych ustawić wszystkie harty i inne pinczery którym ślina cieknie na myśl o lokalnej koronie!
Wiadomo, że miasto stołeczne (nie)rządzi się swoimi prawami, bo tam kampania samorządowa trwa w najlepsze już od jakiegoś czasu. Ale tam wolno, tam stolica !
Wracając do wspomnianej zakonnicy. Przed ostatnimi wyborami prezydenckimi T.Nałęcz był łaskaw skomentować w jednym z przedwyborczych wywiadów, że aby B.Komorowski przegrał nadchodzące wybory musiałby na pasach potrącić zakonnice. Złośliwi komentatorzy dodawali, że rzeczona zakonnica jeszcze musiałaby być przy nadziei a Komorowski pod wpływem. No i co tu dużo mówić historia lubi się powtarzać, bo oto według ostatniego sondażu P.Jaki ( pisowski, pinczer ) ostro przebiera łapkami i goni R.Trzaskowskiego który wydaje się w tym wyścigu lekko zagubiony.
Bardzo jestem ciekawy jak ten wyścig się zakończy, ale jeszcze bardziej co będziemy mieli okazję obserwować w trakcie biegu :)
Jak u was w miastach z kandydatami? Lokalni baronowie? Kandydaci społeczni? Małomiasteczkowe gwiazdy ?