Myślę, że to jest trochę na zasadzie: "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi". Wypuszcza się ordynarną propagandę i zmusza się wszystkich do udawania, że to tak było.
Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby któryś europejski przywódca zakwestionował prawdziwość wersji USA, Francji i Wlk. Brytanii?
Z miejsca kampania oszczercza, że broni paskudnego reżymu.
Jak to było, pierwszą ofiarą wojny jest prawda.
RE: Pytanie za 100 punktów.