Dzisiaj przebiegłem 14.3 km średnim tempem 4:45 min/km ,czyli 12,62 km/ h. W dzisiejszy trening wplotłem 5 podbiegów na szutrowym,leśnym wzniesieniu, 200 m każdy w tempie 3:30 min/km. Początkowo zdawało się, że ponad 80 km w zeszłym tygodniu dały się mojemu organizmowi we znaki. W trakcie podbiegów nogi były ciężkie i brakowało siły.W dziwny sposób stan ten po przebiegnięciu 6 km minął i znowu poczułem się silny,na tyle,że byłem w stanie przez 3 km utrzymać tempo poniżej 4 min/km.Najwyraźniej problem siedział bardziej w głowie niż w zmęczonym organizmie. Może jest dla mnie jeszcze nadzieja na szybsze bieganie ?:) 2 maja startuję zawodach na 10km, więc będzie okazja sprawdzić swoje możliwości.
Łączny dystans: 14.3 km
Najszybszy km:3:54 min/km
Najwolniejszy km :5:52 min/km
Samopoczucie: Doskonałe :)