Po drugim tygodniu #run100kkm wybiegałam sobie wynik 19.1km
Poniżej kierunek, który całkowicie wybrałam na "chybił trafił " i aż 3 razy w tym tyg. się tam zapędziłam. Nie ukrywam, że była to dość trudna trasa. Teren pod nogami ciągle mi się zmieniał, gdzieś trzeba było przeskoczyć przez drzewo, za chwilę stromo i kamienisto pod górkę, a jeszcze za chwilę kręte ścieżki przez las.
Te widoki wynagradzają cały trud !
RUNJOY