Jerzy Brzęczek przestał być selekcjonerem reprezentacji Polski.
Kibiców piłkarskich zaskoczyła dzisiejsza wiadomość PZPN:
https://twitter.com/pzpn_pl/status/1351129353350856704
- pzpn_pl
Styl gry (a raczej jego brak) reprezentacji, zwłaszcza na tle silnych rywali pozostawiał wiele do życzenia. Nadzieje na dobry wynik na EURO malały z każdym kolejnym meczem. Wyjazdowe spotkania z Holandią i Włochami w Lidze Narodów pokazały, że jesteśmy tylko tłem dla poważnych przeciwników. Reprezentacja Polski nie robiła żadnego postępu i kibice od dłuższego czasu domagali się dymisji selekcjonera. Czy jednak nie nastąpiła ona w złym momencie?
Do Mistrzostw Europy zostało niecałe pół roku, a tak naprawdę to 3 piłkarsie miesiące. Przed nowym selekcjonerem będzie tylko jedno zgrupowane w marcu, w czasie którego rozegramy 3 mecze w eliminacjach Mistrzostw Świata - z Węgrami, Andorą i Anglią. Kolejne zgrupowanie to już te przed finałami Mistrzostw Europy. Nowy selekcjoner będzie miał niewiele czasu, aby wypracować schematy gry czy taktykę. Czy w takim wypadku był to dobry moment na zwolnienie J.Brzęczka?
Jeszcze w maju 2020 r. Z.Boniek przedłużył kontrakt trenera, aby pół roku później go zwolnić. Czy skłoniła go do tego presja mediów? Kto jak kto, ale akurat "Zibi" jest znany z tego, że często idzie pod prąd. Czy J.Brzęczek "stracił szatnię"? Wypowiedzi o tym, że u jego piłkarza "pewnego dnia coś przeskoczy" były dość kuriozalne. Dodając do tego chociażby "wymowne" 9 sekund milczenia R.Lewandowskiego przed odpowiedzią na pytanie dziennikarza pytającego o taktykę według niektórych sugerują, że piłkarzom nie najlepiej współpracowało się z J.Brzęczkiem. Czy jednak trener, który wywalczył awans na turniej nie powinien poprowadzić w nim drużyny?
Kto będzie kolejnym selekcjonerem? Czasu zostało niewiele. Giełda nazwisk już krąży wśród dziennikarzy. Wielu z nich stawia na włoskiego szkoleniowca. Ja osobiście nie zdziwiłbym się, gdyby do gry wrócił A.Nawałka. Jesteśmy w dość niekomfortowej sytuacji. Zostały w zasadzie dwa zgrupowania i kilka meczów. Kto w tak krótkim czasie byłby w stanie przygotować i dobrze ustawić reprezentację Polski? Zagraniczny trener czy może właśnie A.Nawałka, który współpracował z wieloma zawodnikami z obecnej kadry? Osobiście nie miałbym nic przeciwko, bo za jego kadencji wychodziliśmy "na Niemców" i graliśmy w piłkę, a nie - jak to wyglądało ostatnio - "stawialiśmy autobus" i modliliśmy się o 0:0.