W finale Mistrzostw Europy zagają Włosi i Anglicy.
Poznaliśmy finalistów EURO. Zagrają w nim Włosi i Anglicy. Italia pokonała w półfinale Hiszpanię po rzutach karnych, a Anglia wygrała z Danią w dogrywce. Zwycięski gol we wczorajszym meczu padł w kontrowersyjnych okolicznościach. Bramka padła po rzucie karnym, który widział chyba tylko sędzia i kibice angielscy, a podczas akcji na boisku były dwie piłki. To wszystko działo się w erze VARu, kiedy sędziowie mogą korzystać z powtórek.
Czy sędzia musi przerwać grę kiedy na boisku są dwie piłki?
Kilka lat temu zmieniono przepisy w tym punkcie i w takich sytuacjach gra powinna być przerwana tylko wtedy kiedy ma to wpływ na grę. Druga piłka została wrzucona na boisko podczas akcji Duńczyków na drugiej połowie i wówczas faktycznie nie dezorientowała zawodników. Po chwili jednak sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Anglicy przejęli piłkę, R.Sterling biegł z piłką prawym skrzydłem i w pewnym momencie był jakiś metr czy nawet pół metra od drugiej piłki. Czy w tym momencie nie wypadałoby użyć gwizdka? Sędzia zdecydował jednak inaczej i po kilku sekundach jest kolejna kontrowersja. R.Sterling wpada w pole karne i się przewraca. Arbiter nie ma wątpliwości. VAR nie sprawdza nawet sytuacji. Dodajmy - w półfinale Mistrzostw Europy, w drugiej połowie dogrywki, gdzie może ona przesądzić o wyniku rywalizacji. Oglądając powtórki z różnych ujęć trudno doszukać się tam przewinienia. Minimalny kontakt może i był, ale za coś takiego nie gwiżdze się jedenastek.
Po co jest VAR?
Zachodzi pytanie po co wprowadzono VAR? Chyba właśnie po to, aby korzystać z niego w takich sytuacjach. Sędzia był pod dużą presją. Mecz był rozgrywany na Wembley i mogło to mieć wpływ na decyzję arbitra. Dlaczego nie przerwał gry, gdy były dwie piłki na boisku. Dlaczego VAR nie interweniował przy rzucie karnym? Czy gdyby to Duńczycy atakowali, a nie Anglicy to zostałyby podjęte takie same decyzje? Cały ten system miał sprawić, że piłka nożna będzie bardziej sprawiedliwa. VAR uruchamiany jest jednak tylko przy rzutach karnych i ewentualnych czerwonych kartkach. Nie ma go np. przy rzutach rożnych, a jedna z drużyn na EURO - o ile dobrze pamiętam Dania - zdobyła gola po kornerze, który nie powinien zostać przyznany. Jak widać kontrowersje jak były tak są i nawet VAR nie jest w stanie ich wyeliminować.