Alkohol był dla mnie tylko jedynie chęcią wpasowania się w grupę, ehh ta potrzeba życia w stadzie. jestem abstynentem już od 6 lat. Tak samo jak Ciebie wkurza mnie pokazywanie marihuany jako leku na wszytko i wmawianie innym jakoby był nieuzależniający. Dziękuję Tobie za trud włożony w napisanie tego wpisu jesteś wielka.
RE: Kontynuacja o trzeźwości wywodu najwyraźniej koniecznego czyli wycieczki w poszukiwaniu prawdy