Ostatnio poruszalem ten temat ze znajomym. Kazdy maraton wygrywaja reprezentanci afryki. Z jednej strony ok, bo skoro bieg otwarty to moze biegac kazdy, ale martwi mnie to, ze do zawodow amatorskich pchaja sie zawodowcy. To samo jest z turniejami koszykowki albo pilki noznej, w turniejach gdzie ludzie ruszaja sie rekreacyjnie przychodza zawodnicy w trakcie albo juz po zakonczeniu kariery... zastanawiam sie czy to nie jest chec blysniecia w rywalizacji z totalnymi amatorami czy co? Bardzo takich sytuacji nie lubie.
A jeszcze co do samego tematu, to raczej nie robilbym z tego afery tylko lepiej skonstruowal regulamin bo ten rzeczywiscie moze brzmiec troche rasistowsko.
RE: [TemaTygodnia] Biegi w Polsce - rasizm, czy walka o ducha sportu?