Niestety w naszym kraju panuje powszechna znieczulica. Lepiej dop**** drugiej osobie, albo się patrzeć z boku, niż jej pomóc. Za nieudzielenie pomocy w tym kraju grozi kara więzienia. Ludzie też boją się udzielić tej pierwszej pomocy, bo za źle przeprowadzoną pierwszą pomoc też można dostać zarzut. Tak już mamy zaszczute społeczeństwo. Zrobienie sztucznego oddychania (2 wdechy i 30 uciśnięć) czy masażu serca (ugięcie mostka), lub położenie w pozycji bocznej ustalonej to nie wyższa filozofia.
Nie każdy musi umieć udzielenia pierwszej pomocy, ale uczą tego w pracy na szkoleniach BHP. Samo wzięcie pieprzonego telefonu i zadzwonienie pod numer 112 to udzielenie pomocy. Bo tak ciężko jest powiedzieć "Nazywam się Jan Kowalski, w mieście X przy ulicy Y doszło do wypadku, jest osoba ranna, itd...". Lepiej pstrykać fotki i na Facebook czy Instagram, bo do tego służą telefony. Mało to razy dzwoniłem na straż pożarną, widząc że się pali?
Jeżeli to jest osoba w stanie agonalnym, umierającym, to nikt nie wymaga dokonania cudu niczym Jezus Chrystus i "cudownego ozdrowienia", bo takiej osobie już nie pomożemy. Ale chociaż żeby wziąć ten telefon i zadzwonić.
RE: Patrzyli jak ofiara wypadku kona. Nikt nie pomógł!