Podziwiam Cię mocno za ten rok. Dla mnie dwa tygodnie były katorgą. Te wszystkie jazdy na wynik, bycie pod ciągłą kontrolą... Brrrr, trzęsie jak o tym pomyśle. Nigdy więcej korpo ;)
Podziwiam Cię mocno za ten rok. Dla mnie dwa tygodnie były katorgą. Te wszystkie jazdy na wynik, bycie pod ciągłą kontrolą... Brrrr, trzęsie jak o tym pomyśle. Nigdy więcej korpo ;)
RE: Dzień z życia w korpo- byłam korpo biurwą.📠